piątek, 17 sierpnia 2018

Mimozami jesień się zaczyna...

Jesienią powiem, że to było piękne lato.



Bo przecież teraz lato jeszcze trwa, choć nawłocie kończą kwitnąć. Póki co więc o końcu lata nie myślę.

 Są piękne jabłka i mnóstwo pomidorów (które zjadam bez umiaru). Za chwilę zacznę bez umiaru wcinać śliwki.



Serwetka z paseczków resztkowych bardzo mi kolorystycznie pasuje do tego czasu obfitości. I choć uszyłam ją już jakiś czas temu, pokazuję w tych właśnie okolicznościach przyrody.





Bawiłam się paseczkami o szerokości 1 1/4 cala   - najwęższe, które wygodnie się szyje.  Przy tej szerokości jeszcze się z tyłu zapasy szwów  nie dotykają ;-) Paseczki calowe trzeba szyć z zapasem ciut mniejszym niż ćwiartka cala.



Lubię ją :-) Jak wypikuję biało - czerwony konkursowy, to do kuchennego kompletu uszyję łapki do garnków.

Pozdrawiam i wracam do pikusi!