wtorek, 1 sierpnia 2017

Patchwork w raju

Wspominałam Wam, że latem mieszkam w ogrodzie? Z pewnością nie raz - uwielbiam moje kwiaty, cykanie świerszczy, zapach skoszonej trawy. Nawet upały lubię...

Gdy dziś przenosiłam leżak do cienia przypomniałam sobie, że nie pokazywałam jeszcze na blogu  prezentu, który dostałam w ubiegłym roku od patchworkowych koleżanek.





O pierwszym prezencie pisałam tutaj. 

Prezent numer jeden jest główną ozdobą salonu, prezent numer dwa towarzyszy mi w moim małym raju.




Pasuje? Jeszcze jak! Tyle w nim ciepła i dobrych myśli :-)

Raz jeszcze dziękuję za oba przepiękne zestawy, kochane quilterki!

9 komentarzy:

  1. Przepiękne kwiaty, bardzo lubię takie zdjęcia :)
    Oby w tym raju było Ci jak najlepiej, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu ciesze sie ze masz taki raj. I ciesze sie ze moje koslawe bloczki zagoscily w Twoim ogrodzie-z mega dobrymi i cieplymi myslami w Twoim kierunku skierowanymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresa, w obu quiltach na pewno nie ma ani jednego koślawego bloczka :-) Wszystkie są równiutkie i piękne!

      Usuń
  3. ten prezent Wiesiu ma zaszyte takie małe elfiki, które mają umilać Ci każdą chwilę, przynosić radość i nasze ciepłe myśli a moje elfiki również osobiste wspomnienia z Tobą związane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję czasem jak mnie łaskoczą ;-) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Cudownie jest wypoczywać w tak pięknym ogrodzie, a patchworki na pewno umilają spędzane tam chwile. Pozdrawiam gorąco, choć wieczór raczej jest dzisiaj chłodny, przynajmniej u mnie.

    OdpowiedzUsuń