poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Taka sobie historia...

Dawno, dawno temu.... No, nie tak bardzo dawno, nie przed wiekami, trochę mniej czasu upłynęło.

Kiedyś byłam nauczycielką matematyki.  Każdy nauczyciel ma grupę uczniów, których pamiętać będzie zawsze. Ja na pewno będę pamiętać Darię - skupioną, uważną i z otwartą głową. Moja pierwsza maturzystka.  Matura z matmy na piątkę, a jakże!

Kiedy więc gdy szukałam w Zielonej Górze szkoły jogi i przypadkowo odkryłam, że jedną z nich prowadzi właśnie Daria, nie wahałam się ani przez chwilę. Gdybyście szukali dobrej szkoły jogi - polecam z całego serca Joganova w Zielonej Górze.

 I teraz Daria jest moją Nauczycielką. To dla Niej szyłam przez ostatnie kilka miesięcy.

Dzięki praktyce  jogi  odzyskałam spokój. Dzięki Darii mam poczucie bezpieczeństwa  -  przy Niej nie zrobię sobie krzywdy.

Dario, Arku -  dziękuję!



Oto kilka zdjęć pracy gotowej.







Narzuta ma jakieś 215 cm x 240 cm. Zaczynałam z płachtą 240 x 260, ale pikowanie "zjada" około 10% rozmiaru, czasem nawet więcej.

Muszę przyznać, że z przyjemnością założyłam znów do maszyny stopkę 1/4" ...