środa, 25 stycznia 2017

Białe na białym....

Patrząc dziś rano przez okno pomyślałam "białe na białym" - świeża dostawa śniegu przyszła.
Patrząc na maszynę pomyślałam "białe na białym" - wypikowałam dwie poduszki dla Pani, ceniącej klasykę.


Cóż, zrobienie zdjęć w panujących podczas śnieżycy ciemnościach jest trudne. A ponowna okazja do obfocenia się nie zdarzy, bo poduszki już wyruszają w daleką podróż.

Co mam, to pokazuję  - jest biało lub prawie biało...





I teraz mogę już wrócić do pikowania wielkiej (znów prawie białej) połaci. Niebawem pokażę kilka zdjęć z prac przygotowawczych.

Pozdrawiam kolorowo :-)



czwartek, 12 stycznia 2017

Rozgrzewka

Kilka ostatnich dni  - solidny mróz i wczorajsza śnieżyca -  wymagały zdecydowanie zastosowania rozgrzewki. Najlepiej sprawdza się "złote mleko" z imbirem i kurkumą. Pychota!

Ale ważniejszą "rozgrzewkę" zrobiłam  przed rozpoczęciem  pewnego dużego projektu. Piknęłam zestaw czterech podkładek na stół.





Jeszcze lamówki i mogą lądować na stole.

A wspomniany projekt będzie duży (zarówno długość, jak i szerokość ponad 2 metry), jasny i pikowany na całej powierzchni (wholecloth quilt, jak te rozgrzewkowe podkładki) i przeznaczony dla Szczególnie Ważnej dla mnie Osoby (więc szyty z radością).

Zapewne zejdzie mi przy nim trochę czasu... Trzymajcie kciuki :-)