środa, 21 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Długo mnie nie było...

Pomału wracam do patchworkowego świata - dziś już mogę Wam pokazać jakiś uszytek. Nowe, świąteczne lambrekiny na kuchenne okna.



Niezbyt skomplikowane, mimo to prezentują się całkiem, całkiem ;-)

Pikowanie prościutkie, nienachalne - że zacytuję nieodżałowaną Marię Czubaszek.




Takie bombki na pewno się nie potłuką, w sam raz do kuchni, w której jutro zaczynam szaleć z chochelką.

A w przerwach między pieczeniem a smażeniem będę obserwować skrzydlatych gości. Przygotowałam na tarasie ptasią stołówkę. Bardzo się sikorkom spodobało, widać je z mojej pracowni. Spektakl ciekawszy niż telewizja.



 

Korzystając z okazji życzę Wam wszystkim spokojnych, zdrowych i szczęśliwych Świąt!