poniedziałek, 4 lipca 2016

Wypełnienia. W poszukiwaniu ideału.

Pamiętacie czasy, kiedy jedynym  patchworkowym wypełnieniem dostępnym w Polsce była owata?

Nie tak dawno to było - jeszcze kilka lat temu inne rodzaje wypełnień "bywały", a ich cena często zwalała z nóg, ponieważ musiały do nas przypłynąć zza wielkiej wody.  Dziś wybór wypełnień w rodzimych sklepach internetowych może zadowolić nawet najwybredniejsze quilterki.


Jak wspominałam, wspólnie z Ewą, właścicielką sklepu Kiltowo.pl chcemy przetestować kilka rodzajów wypełnień, dostępnych w sklepie.

Na początek uwaga: nie istnieje wypełnienie idealne.

A to dlatego, że szyjąc różne rzeczy oczekujemy różnych rezultatów. Oto kilka przykładów.

  • Kołderka dla dziecka powinna być lekka i mięciutka. Będzie też często prana.
  • Quilt do powieszenia na ścianie (wystawowy) powinien być nieco sztywniejszy, ponieważ nie powinien falować na brzegach. Pranie nie będzie tak często potrzebne.
  • Kapa na łóżko na ogół jest duża, więc warto uwzględnić ciężar wypełnienia - za chwilkę o tym więcej.
  • Otulacz na wieczorne posiadówki w ogrodzie ma być ciepły i lekki - trochę jak dziecięca kołderka
  • Podkładki na stół mogą być grubsze (gdy mają chronić stół przed gorącym kubkiem), ale nie powinny być zbyt puchate, bo kubek będzie się na puchatym kiwał.
  • Art quilt - to zupełnie inna historia! Ma wyglądać jak autor sobie życzy. Czasem życzy sobie mieć pikowaną fakturę, a czasem nie. Dzieł sztuki się nie pierze, więc z tym problemu nie będzie.

I tak dalej... Podsumowując - przeznaczenie naszej pracy ma duży wpływ na wybór wypełnienia. 

Kolejny szczegół wart zastanowienia się to sposób, w jaki zamierzasz wykończyć pracę. Czy zamierzasz pikować ręcznie, czy maszynowo? Maszynowe (na domowej maszynie) pikowanie dużej pracy z grubym wypełnieniem jest trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Daję słowo, że zwykła stopka do pikowania z wolnej ręki nie chce współpracować z bardzo grubym wypełnieniem. Stopka z górnym transportem sobie poradzi, ale z wolnej ręki będzie bardzo trudno. Czyli pikowanie po liniach prostych wchodzi w rachubę, pikowanie kwiatków i piór - tak sobie. Natomiast ręcznie dasz radę wykończyć nawet gruby  quilt, na przykład metodą wiązania.

Przy wybieraniu wypełnienia warto brać pod uwagę jego skład. Poniżej kilka uwag (pomijam indywidualne preferencje - niektóre koleżanki zdecydowanie wolą bawełnę i nie potrafią uzasadnić, dlaczego).

Wypełnienia bawełniane: 
  • zazwyczaj kurczy się w praniu -  niewiele, ale jednak.  Jeżeli nie zdekatyzujemy wypełnienia bawełnianego, możemy spodziewać się fajnego efektu "staroświeckiego" quiltu. Będzie wyglądał ciut vintage
  • po wypikowaniu jest  dość płaskie. Jeżeli chcesz poszaleć ze wzorami pikowania, weź to pod uwagę. Efekty nie będą spektakularne
  • po praniu dość długo schnie. 
  • czasem przy pikowaniu włókienka bawełny wychodzą przez dziurki po igle na wierzch quiltu. Praca może  wyglądać, jak posypana solą. Przy ciemnych tkaninach może to być widoczne.
  • na ogół jest kremowe. Gdy planujesz  śnieżnobiały quilt z polskiej bawełny (ja planuję od dawna!), kremowe wypełnienie może prześwitywać. Można kupić w Polsce wypełnienia bawełniane z bawełny bielonej, ale trzeba poszperać.
Wypełnienia poliestrowe:
  • nie kurczą się w praniu. 
  • łatwe w praniu, quilt bardzo szybko schnie, gdy się go odwiruje.
  • mogą być równocześnie puchate (grube)  i lekkie, są ciepłe jak kołderka
  • na ogół są śnieżnobiałe
  • pikowanie jest pięknie widoczne dzięki elastyczności włókien poliestrowych. Na tym wypełnieniu można poszaleć ze wzorami.
  • przy gęstym pikowaniu robią się trochę sztywne
Bardzo ważnym wskaźnikiem przy wyborze wypełnienia jest jego gramatura. Przy każdym testowanym wypełnieniu będę podawać jego gramaturę, czyli informację, ile waży jeden metr kwadratowy.

Znając gramaturę tkanin użytych do szycia patchworku, można ocenić, ile gotowa praca będzie ważyć. Przy rzeczach malutkich nie ma to szczególnego znaczenia, ale przy narzucie na łóżko już tak: jeżeli uszyjemy narzutę 2m x 2,5m (czyli 5 metrów kwadratowych) z gęstej bawełny (ok. 150g/m; dwie warstwy) i użyjemy grubego wypełnienia o gramaturze 250g/m, to całość będzie ważyć przynajmniej  2,75 kg, czyli sporo. Każda dodatkowa aplikacja to kolejna warstwa tkaniny, zapasy na szwy (lewa strona wierzchu patchworkowego), kilka szpulek nici do szycia i pikowania - to wszystko zwiększa wagę gotowej kapy. Ile mieści się w Twojej pralce?

O narzucie z dżinsu nie wspomnę...

W sklepie Ewy możecie kupić wypełnienia bawełniane i poliestrowe w różnych grubościach i o różnych gramaturach. Możecie też znaleźć tam nietypowe wypełnienia i włókniny z klejem - pokażę, do czego ten klej się przydaje i w  jakich projektach można ich użyć.

Ciekawostka na zakończenie odcinka: w amerykańskich sklepach można kupić wypełnienia z włókien soi, z  bambusa (bambus można też kupić w Polsce), z wiskozy,  mieszanki wszelakie            (bawełna z soją na przykład), z czystej wełny, z alpaki, można też kupić wypełnienia z jedwabiu. Szaleństwo! Ciekawe, czym (oprócz ceny) różnią się między sobą. Sprawdziłabym z chęcią ;-)

A jakie są Wasze ulubione wypełnienia?

16 komentarzy:

  1. Ten wpis trochę mi rozjaśnił temat. Ostatnio szyłam na podkładzie bawełnianym i osoba, która dostała tą kapę, opowiadała się za silikonem, bo puchaty i lekki, a ja upierałam się, przy bawełnie, bo włókno naturalne, nie sztucznidło. Ostatnią kapę szyłam z silikonem i mimo wymiaru 220x 210 łatwo się zaściela nią łóżko. Uczę się patchworku i wiem, że wrócę do silikonu w kapach na łózko.Ukłony, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu :) Jak dla mnie niby oczywiste rzeczy piszesz, ale czytam zainteresowaniem! Wszak całe życie się człowiek uczy ;) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaczynałam od wypełnień poliestrowych igłowanych i bardzo mi się podobały dopóki nie odkryłam bawełnianych. Pikowałam ręcznie i te poliestrowe łatwej mi się pikowało niż bawełniane. Ale mimo to najbardziej lubię wypełnienia bawełniane, bo dają taki efekt starego, ptrzytulnego koca, szczególnie przy tradycyjnych wzorach patchworkowych, które uwielbiam. Narzuta bawełniane jest cięższa, ale tak przyjemnie cieższa (i praktyczna - przygniata niezbyt strannie posłane łóżko ;) ) A chciałabym też spróbowac wypełnienie wełniane i zrobić taki cieplutki pled patchworkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, właśnie - szczegóły, w których diabeł... Pikowałaś ręcznie - czyli grube ale miękkie jest OK. Przy maszynowym pikowaniu grube się marszczy, stopka przyciska za mocno - nie fajnie jest. Bawełna z kolei jest cięższa, co nie zawsze jest pożądane...

      Usuń
  4. A, i uwaga odnośnie pralki - bardzo praktyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa? O tym wełnianym wypełnieniu mówisz odnośnie pralki?

      Usuń
    2. Może bardziej o udźwig pralki przy ciężkich wielkich narzutach chodzi? Wielką dżinsową narzutę do pralni trzeba będzie targać, obawiam się...

      Usuń
  5. Jak zwykle u Ciebie Wiesiu, prosto i fachowo. Na pewno wypróbuję wypełnienia bawełnianego, aczkolwiek za silikonowym przemawia do mnie ta puszystość i lekkość. Z niecierpliwością czekam na cd. I oczywiście pozdrawiam serdecznie, dziękując ogromnie za trud, który wkładasz, aby rozjaśnić dla początkujących i nie tylko meandry szycia i pikowania patchworków. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jest nas więcej :D ( takich co kochają Wiesię :) ) Jak zwykle prosto i klarownie wytłumaczone ! Dzięki Wiesiu, dobrze się dowiedzieć czegoś nowego . :)
      Ja do potworów wielkości ok 2 x 2,20 - 240 m używam cieniutkiej 80g ociepliny (poliester z wiskozą ) właśnie ze względu na wagę . Kupuję w dobrej cenie czeskim sklepie internetowym , wszystkiego co na stół lubię cienką bawełnę a w kocyki silikonowa z atestem dla dzieci .

      Usuń
  7. Wiesiu i jak Cię nie kochać, za taką ściągawkę. Idealna, aż chce się cos przepikować.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja od jakiegoś czasu myślę o użyciu zwykłego polaru. Mam wrażenie, że wyjdzie taniej, będzie miękki i lekki :) Co myślisz o polarze w patchworku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam :-) Polarowe kocyki z Ikei są moje ulubione - i w różnych kolorach, również ciemnych. Pamiętaj jednak,że polar potrafi być ciężki. Gramatura polaru zaczyna się od 100g/m, a może ważyć nawet 400g/m. Co do ceny - na jedno wychodzi. Metr polaru kosztuje ok. 20 zł, czyli tyle, ile wypełnienie poliestrowe w sklepie Ewy

      Usuń
    2. A czy jak używasz polaru to dajesz spodnią warstwę płótna?

      Usuń
    3. Zawsze! Dla mnie patchwork ma wierzch i spód z płótna (bawełny). Jestem dziwakiem, i uważam, że łączenie warstwy bawełny i warstwy rozciągliwego polaru (minky) - bez spodu - jest...dziwne.

      Usuń