środa, 22 czerwca 2016

Niespieszny powrót do codzienności

Przede wszystkim -
   wszystkim Wam z całego serca  dziękuję za  słowa otuchy i  trzymanie kciuków!

To był trudny miesiąc. 

Teraz czeka mnie kilka kolejnych miesięcy kuracji, a za mniej więcej pół roku operacja. 
W najbliższym czasie będą dni dobre i dni trudniejsze - ale bez blogowania mi jakoś smutno...  Wracam więc do pisania (szyć nie przestałam, dowody zdjęciowe poniżej), zwłaszcza, że blogger informuje mnie następująco  o tym, jakie guglowe wyszukiwania  prowadzą do mojego bloga :-)
 Łezka mi się w oku zakręciła...




W przerwach miedzy wizytami u lekarzy i badaniami wszelakimi  malowałam tkaniny



... pocięłam pewne szczególne fiolety


.... oraz  batiki ze starych zasobów (w ramach koloroterapii)


Tym samym liczba moich  "prac w toku" zbliżyła się niebezpiecznie do tuzina. I te prace czas jakiś pozostaną "w toku", ponieważ Ewa Pawłowska, właścicielka sklepu Kiltowo  poprosiła mnie o wykonanie testów wypełnień, dostępnych w Jej sklepie.

Testowanie lubię - zdecydowanie lubię! Zgodziłam się z radością.

 Spodziewajcie się więc postów - mam dziesięć (!!!!) różnych rodzajów wypełnień ze sklepu Ewy. Cienkich, grubszych, z klejem i bez, bawełnianych i poliestrowych. Będzie co czytać.


Raz jeszcze dziękuję za wsparcie :-) Jesteście kochani, Drodzy Czytelnicy!

39 komentarzy:

  1. Jak dobrze znowu móc czytać Twoje posty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale Cię czytać! Najdzielniejsza Niewiasto! ;) Czekam z niecierpliwością na recenzje wypełnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę miała okazję połączyć przyjemne z pożytecznym :-D

      Usuń
  3. Wiesia nareszcie!!!Smutno nam bylo z Twoja cisza :) No i tym razem mi sie lezka w oku zakrecila...Ty wiesz dlaczego ;) Projekty co jeden to ladniejszy a farbowane tkaniny super wyszly :)
    Oj bedzie co podziwiac i bardzo mnie to cieszy, a kciuki jak najbardziej nadal niezmiennie trzymam i przesylam Ci duzo slonca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy top już prawie gotowy :-) A jak go piknę, to dopiero będzie cudeńko!

      Usuń
  4. Pięknie farbujesz tkaniny. Może i ja się odważę... marzą mi się kolory takie... że nie wiem czy w ogóle istnieją! Szukam tych kolorów, a przecież można je samemu zrobić!
    Powodzenia Wiesiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki "trynd" ostatnio - własnoręcznie farbowane i malowane. Super zabawa! Spróbuj, Jolcia!

      Usuń
  5. Sedecznie Cię pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, już wkrótce - szyję na Kiltowych wypełnieniach różności różniste ;-)

      Usuń
  6. Sedecznie Cię pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakże się cieszę, że wróciłaś do pisania. Sił na wszystko, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dobrze! Dzięki Małgosiu :-)

      Usuń
    2. Będzie, wiem to !!!
      A Twoje malowane tkaniny przepiękne. Z emocji, jak zobaczyłam, że jesteś zapomniałam napisać :)

      Usuń
  8. Wiesiu wspaniale ze piszesz i farbujesz ja ci życzę po prostu bądź silna i rob swoje czyli patchworki :D pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tyle szmatek i pomysłów... I nawet bez cycka szyć można ;-)

      Usuń
    2. Oczywiście ze tak ja nie widzę żadnych przeszkód w tym :D buziaki Wiesiu

      Usuń
  9. Wiesiu dzień stał się piękniejszy jak słyszę Ciebie i oczyma wyobraźni widzę jak pięknie malujesz, próbujesz - testujesz i dzielisz się tym wszystkim - całe dwadzieścia palców pozostają do Twojej dyspozycji i wiara w słońce które dla Ciebie świeci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O to to, właściwa kobieta na właściwym miejscu i w dodatku z tematami, które mnie też ostatnio ciekawią. Wypełnieniami jestem zainteresowana, a jeszcze bardziej zabawą we farbowanie. Już ze trzy razy zaznaczałam zakupy barwników w sklepach czeskich i UK, by potem odkładać na później. Chyba się wreszcie odważę zachęcona przykładem, Serdecznie pozdrawiam życząc zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre farby można kupić w Polsce. A wieść niesie, że niedługo będzie w Polsce więcej dostępnych barwników. Hura!

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nic bardziej ostatnio nie ucieszyło mnie, niż ten wpis...Cudownie, że znowu "nadajesz"..."J-23 powrócił". A Twoje batki powaliły mnie. Koniecznie muszę spróbować takiej zabawy z kolorami. Naprawdę jesteś ogromną inspiracją dla wielu początkujących...Niecierpliwie czekam na Twój test wypełnienia, właśnie zamierzałam zrobić zakup m.in. wypełnienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. No to rozsiadam się wygodnie i czekam na Twoje wpisy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, jeszcze momencik, zrób sobie kawkę, winka nalej ;-)

      Usuń
  14. Dużo zdrowia Wiesiu! Farbowanie tkanin musi być fantastyczne. Ja za niecały miesiąc mam kurs u Ani liczę na to, że będzie to coś odkrywczego. Pozdrawiam serdecznie i czekam z utęsknieniem na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowanie, farbowanie to moje ostatnie zauroczenie. Bardzo wciąga!

      Usuń
  15. Wiesiu pozdrawiam serdecznie i czekam na Twoje rady odnośnie wypełnień.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdrowia Wiesiu życzę. Przede wszystkim.
    A resztę z przyjemnością jak zwykle poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mocno trzymam kciuki i podziwiam nieustannie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się niezmiernie ,że znowu piszesz. Wiedziałam i wszystkie dobre, ciepłe myśli były, są i będą z Tobą, choć ja rzadko "daję głos" :)
    Buziaki ślę <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesiu - jak dobrze, że już nie milczysz. Tobie są pewnie te chwile na szycie i pisanie potrzebne, a ty jesteś potrzebna nam. Dobrze, że jesteś. Serdeczności z głębi serca płynące i całą tę Moc, której cząstkę także od ciebie otrzymałam, ślę ci telepatycznie na promieniach słońca (tu wreszcie przestało lać).

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniałe tkaniny! W całości wyglądają jak ściana groty skalnej albo pasmo górskie z lotu ptaka :-) Piękne! Zdrówka i nieustającego powera do pracy :-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiesiu,jak dobrze,że piszesz!Twoje prace cieszą moje oczy jak dzieła sztuki!Pozdrawiam.H.

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam zwłaszcza farbowańce i fiolety w jednym w moich ulubionych wzorów i trwam w kciukościsku

    OdpowiedzUsuń