poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Tniemy! Podstawowa linijka i jak kroić proste paski

Linijki do patchworku to temat na kilka postów. Długie prostokąty, kwadratowe w różnych rozmiarach i konfiguracjach linii, trójkątne i w kształcie rombów...


Na początek kilka uwag ogólnych:

Uwaga 1: jestem zwolenniczką linijek calowych. O lęku przed calem pisałam TU. Na początku przygody z patchworkiem kupiłam linijki centymetrowe, a teraz wcale ich nie używam.
Uwaga 2:  Wszystkie linijki patchworkowe są grube. Nie radzę używać zwyczajnych linijek, ponieważ każde ześlizgnięcie się noża z cienkiej linijki może skończyć się źle - noże krążkowe są naprawdę bardzo ostre!
Uwaga 3:  Zawsze kroimy, "pchając" nóż od siebie!!!! Gdy stoisz przy stole, nóż ma jechać po macie  do przodu, prostopadle do krawędzi stołu, której dotyka Twój brzuszek.


Uwaga 4:  Linie na linijkach mogą być oznaczone żółtym kolorem, czarnym, albo w obydwu kolorach jednocześnie. Żółte linie są dobrze widoczne na czarnych tkaninach, natomiast słabo je widać na jasnych (białych). Z liniami czarnymi jest odwrotnie. Warto więc mieć choć jedną linijkę z żółtymi liniami, gdy lubi się ciemne kolory.

Jedną z linijek podstawowych jest długi prostokąt, który służy do cięcia pasków przez całą szerokość tkaniny. Mój ma 6" x 24".
W komentarzach pod poprzednim postem pisałyście, że zwłaszcza te długie linijki ślizgają się po materiale i ucięcie idealnie prostego paska nie jest tak oczywiste, jak może się wydawać.

To prawda. Na szczęście jest na to rada. Po pierwsze - linijki Olfy są matowe z lewej strony, więc ślizgają się ciut mniej. Te, które są gładkie z obu stron (Omnigrid, Sew Mate) faktycznie są śliskie. Ja przykleiłam z lewej strony śliskich  linijek malutkie (1 cm x 1 cm) kawałeczki zwykłego plastra - przylepca. Takiego bez opatrunku...Można też użyć specjalnych przyklejanych "kropek" antypoślizgowych. Plaster w domu był, więc "kropek"  nie kupowałam.

Po drugie - pokażę coś jeszcze. Na zdjęciach, krok po kroku pokażę jak uciąć równiutki  pasek 3" przez całą szerokość (110 cm) tkaniny. W wersji dla praworęcznych.

 Krok 1:  Najpierw trzeba wyrównać jeden z  brzegów tkaniny. To bardzo ważne! Składamy materiał (materiały kupione w sklepie są już złożone, linia  złożenia jest równoległa do brzegu fabrycznego) i układamy na macie złożeniem bliżej naszego brzuszka. Większa część szmatki jest  po lewej stronie, centralnie na macie przed Tobą jest brzeg do wyrównania.  Linijkę kładziemy, jak na zdjęciu: długa krawędź linijki  równolegle do dłuższej krawędzi maty;  ułożenie poprzecznej kreski na linijce (ta kreska jest równoległa do krótkiej krawędzi linijki) dokładnie na linii złożenia zagwarantuje Ci kąt prosty.

   Teraz najważniejsze: reguła podstawowa dla podstawowej linijki brzmi

 pół dłoni na linijce, pół dłoni na macie.   I nic nie będzie się przesuwać.

 Zaraz będzie na zdjęciu :-)

Krok 2: Obracamy tkaninę tak, żeby wyrównany brzeg był po naszej lewej stronie. Albo obracamy całą matę... Kładziemy linijkę dbając, żeby kreska 3" była równiutko ułożona na brzegu tkaniny. Tę kreskę masz widzieć na tkaninie.

  I teraz najważniejsze zdjęcie:


Gdy  jednym ciachnięciem nie dasz rady przez całą szerokość, zatrzymaj się.  Nie odrywaj noża od tkaniny,  tylko delikatnie przesuń dłoń (pół na linijce, pół na macie) w górę linijki, sprawdź, czy odpowiednia kreska wciąż  znajduje się na brzegu tkaniny i drugim ciachnięciem dokończ dzieła.

Na filmiku byłoby lepiej widać...

Może znacie  sposób, jak  umieścić aparat centralnie nad matą do cięcia? Domowym sposobem, bez całej ekipy filmowców? Bo takich sprytnych metod szybkiego cięcia jest mnóstwo! Pokazać łatwiej, niż opisać! Cała procedura cięcia zajmuje jakieś 15 sekund. Przeczytanie opisu  - więcej. Napisanie opisu - godzinę....

Następnym razem - o linijkach kwadratowych i błyskawicznym cięciu idealnie równych kwadratów.





8 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post. Jak dla mnie to do cięcia oprócz narzędzi potrzebny jest spokój, wtedy wszystko idzie dobrze, a gdy tego spokoju zabraknie, to różnie bywa. Liczę, że niebawem pojawi się wpis o nożach do cięcia, bo muszę chyba kupić sobie nowy. A wracając do cięcia, to na ostatnich zajęciach przekonałam się, że linijki calowe są naprawdę bardzo przydatne. Sama mam jak na razie jedną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera :) - zawsze kładłam całą dłoń na linijce i dociskałam do maty. Niestety, czasem w trakcie cięcia linijka poruszyła się... Teraz już wiem. Może umówimy się na sesję: ja będę filmowce, Ty aktorką :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jak Uhatka - też mi się omsknie czasem, bo całą dłoń na linijce trzymam. Ale żeby pół ręki tu, pół tam, to nie pomyślałam. Jutro poćwiczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam do zwykłej linijki podklejony punktowo najdrobniejszy z możliwych papier ścierny. Nigdy się nie przesuwa nawet na śliskim materiale a papier jest na tyle drobny, że nie kaleczy tkanin. Niestety , zdarzyło mi się kilka razy wjechać nożem na linijkę :( więc się nauczyłam trzymać nóż nieco pod skosem i jest OK.

    Sztuczka z trzymaniem ręki jest genialna i na pewno ją wykorzystam !

    OdpowiedzUsuń
  5. I kolejny pouczający post. Dziękuję!
    Muszę teraz wypróbować metodę "pół dłoni na linijce pół dłoni na macie"
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa statywy, dwa kijki(np. od mopa) doklejone do statywów srebrną taśmą w odległości na tyle dużej, by zmieścił się obiektyw i stawiasz ten wehikuł nad stołem, a obiektyw kierujesz w dół. I masz widok z góry. Zamiast drugiego statywu może być drabina. Niezamaco. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Post wspaniały, skorzystam z rad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń