wtorek, 5 kwietnia 2016

Praga subiektywnie...

Byłam, widziałam, wróciłam.

I już zebrałam myśli po dniach pełnych wrażeń (artystycznych i nie tylko).


 Moja mina na zdjęciu wiele mówi. Podziw, że tak można szyć. Radość, że na żywo te cuda oglądam. Uciecha, że jest z kim na gorąco podzielić się wrażeniami. Widzicie te uczucia?

Po kolei subiektywnie o wystawie w Pradze.

Ludzie: w Pradze byłyśmy grupą, a nawet dwiema grupami. W czwórkę dwa dni dojeżdżałyśmy do Pragi z Małgosią, Ulą i Asią z gościnnego domu Małgosi w  pobliżu Jeleniej Góry. Był więc czas, żeby w drodze powrotnej pogadać, nacieszyć się i podzielić się wrażeniami - a było tych wrażeń mnóstwo. W samej Pradze natomiast spotkałyśmy liczną grupę Polek, zrzeszonych w młodziutkim Stowarzyszeniu Polskiego Patchworku. Stowarzyszenie młodziutkie, ale prężne, o czym nieco dalej.

Wystawa: bardzo różnorodne prace, wiele technik (znanych i mniej znanych), różne style.

Były na przykład przepiękne repliki antycznych quiltów, często szyte i pikowane ręcznie. Z kultową Dear Jane włącznie :-)





Były prace współczesne, które z pewnością pasowałyby do współczesnych wnętrz.


Cudowne confetti Jaroslavy Grycowej (spora kolekcja Jej prac)


Małe i urocze art quilty Gillian Travis:




...i mnóstwo - naprawdę mnóstwo  - innych przepięknych prac.

Wystawie towarzyszył konkurs, którego tematem był motyw gwiazdy. Oto zwycięska praca:


Były też prace uszyte "na temat". W tym roku tematem był czas.


Były w Pradze również akcenty polskie. Na przykład  polska praca zdobyła trzecią lokatę w konkursie "Gwiazd". Nie znam osobiście  autorki tej pracy, więc nie podaję Jej nazwiska (nie wiem, czy sobie tego życzy).

Miałyśmy też własną mini-wystawę, dzięki Stowarzyszeniu właśnie. Osobiście dziękuję! Ten z prawej u góry jest mój ;-)





W Pradze były też zakupy.  Nie utrzymałam dyscypliny budżetowej, choć chciałam. W niektórych stoiskach można było płacić kartą :-(

 Ale o tym następnym razem.

2 komentarze:

  1. Wiesiu, ciekawa relacja. Te buraczki mnie normalnie prześladują :) No i ciekawa jestem Twoich zakupów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa relacja. Myślę, że polska obecność na kolejnych praskich wystawach będzie jeszcze lepiej zaznaczona. Ja mam kontakty z czeskim środowiskiem, ale w trochę innej dziedzinie i wyjazdy na wystawy do niedalekich Czech zawsze są bardzo inspirujące. Ciekawa jestem co tam można było fajnego kupić :)

    OdpowiedzUsuń