piątek, 4 marca 2016

Poduszeczka do igieł high-tech ;-)

Wiooooosna idzie :-) Słońce świeci i jutro ma być 13 stopni!

W związku z powyższym uszyłam sobie poduszeczkę na igły maszynowe. Wszystko dlatego, że używam różnych igieł do różnych celów - cieniutkich, grubszych, do jedwabiu, igieł z dużym oczkiem do szycia grubymi nićmi  - i nie chce mi się ich przy każdej zmianie chować do odpowiednich pudełeczek.

Moja nowa poduszeczka jest "nowej generacji" - prawdziwe high tech w swojej dziedzinie :-)


Paski mają kolory takie, jakie oznaczenia mają igły Schmetz na kolbie:
  •  fioletowy pasek - igły do mikrowłókien,bardzo ostre i cieniutkie
  • łososiowy pasek - igły uniwersalne. Tak naprawdę igły uniwersalne nie mają specjalnego koloru do ich oznaczania
  • zielony pasek - igły do pikowania, również ostrzejsze od igieł uniwersalnych
  • blado niebieski pasek - igły z dużym oczkiem (topstich)  do stebnowania grubszymi nićmi
Oznaczenia kolorowe igieł Schmetz znajdziesz TU

Żeby mi się nie pomyliło, paski są podpisane, może się kiedyś ich nauczę ;-)


 Na paskach są zaznaczone najczęściej używane przeze mnie grubości igieł - taka tabelka powstała...


 Teraz, gdy zmieniam igłę, wiem od razu, która jest w maszynie, bo wkładając igłę do maszyny wbijam szpilkę z dużym czerwonym kwiatkiem w odpowiednią kratkę.



Przy okazji poćwiczyłam szycie cyferek i programowanie napisów na mojej maszynie. Ale takie cyferki można po prostu napisać na tkaninie niespieralnym pisakiem.

Do igieł "ciuchowych" (szycie dżinsu, skóry, strechu) zrobię sobie drugą taką.

Ładna, prawda? Ale jak się zaczniecie śmiać z mojego zamiłowania do ładu i porządku - zrozumiem to świetnie. Prawdę mówiąc, śmiałam się z samej siebie, gdy ją szyłam!

12 komentarzy:

  1. Ja się nie śmieję. To bardzo dobry pomysł Wiesiu! Musze sobie coś takiego przygotować, bo jak zmieniam igłę, odkładam gdzieś (w zamyśle, że będę pamiętała, że to "ta, do tego i owego", i... potem nie bardzo wiem, do czego ona była:( Szczególnie te nieoznakowane kolorem. No i grubość też jakoś co raz to mniejszymi cyferkami oznaczają! ;) Hmmm... a może czas zmienić szkła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolcia, to na pewno ONI mniejszymi cyferkami oznaczają, my przecież wzrok mamy sokoli - jak zawsze :-)

      Usuń
    2. Ufff... ulżyło mi ;)

      Usuń
  2. Oj, jak mi się podoba. Uszyję sobie - patent świetny! Te kolorowe paseczki czasem się ścierają i później prowadzę dochodzenie "która do czego". A już całkiem głupio jak nie wyrzucę stępionej igły tylko ją położę obok maszyny, a potem pomieszam z tymi dobrymi. Ale na taką głupotę nawet Twoje genialne poduszeczki nie pomogą.

    OdpowiedzUsuń
  3. I dekoracyjne i praktyczne, ja chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godzinka (z programowaniem napisów...)pracy , a teraz porządek jest, jak się patrzy!

      Usuń
  4. Pomysł i wykonanie genialne. Taka drobna rzecz a jaka przydatna. Jestem pełna podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest po prostu GENIALNE!
    Nareszcie świetny pomysł na używane, całkiem dobre jeszcze, igły. Bardzo mnie drażniło odkładanie igły używanej z powrotem do nowych. Niby jeszcze nie tępa, ale... odwracałam płaskim do góry, ale potrafiła się odkręcić i znowu ta N I E P E W N O Ś Ć !!
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł! Ja lubię mieć porządek w swoich drobiazgach, pomieszanie z poplątaniem zdecydowanie mnie rozprasza. Bardzo mi się podoba! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń