poniedziałek, 1 lutego 2016

Jak puzzle...

Przesiadłam się dziś na małą Jaśkę. Na chwilkę tylko, dla relaksu ;-)

Wspominałam już, że zapaliłam się do  długoterminowego projektu 365 Day Challenge? Codziennie jeden bloczek, przez caluśki rok... Do odważnych świat należy, czyż nie?

W styczniu w związku z wystawą w Szczecinie i nowym szkoleniem, które przygotowuję, miałam spore zaległości. Siadłam więc dziś i wszystkie  nadrobiłam - uszyłam 24 bloczki (miałam 7 uszytych na początku stycznia) i tym sposobem mam cały miesięczny urobek.




Na razie bloczki są maleńkie - cztery takie są potrzebne na jeden blok Żony Farmera, trzy cale po wszyciu.  W kwietniu  przejdziemy na "normalny" rozmiar 6 cali.
Żeby nie zginąć wśród wąziutkich paseczków zastosowałam pewien system. System wymaga posiadania drewnianych klamerek,  o takich:


Naciachałam najpierw zapas wąskich paseczków (w przepisie każdego bloczka jest podany odpowiedni rozmiar).  Następnie masowo produkowałam składniki do kilku bloków równocześnie...


Później składniki poszczególnych bloczków poukładałam na tak zwanym podorędziu w pobliżu maszyny...


... i zszywałam je w całość, myląc się z zadziwiającą regularnością ;-)

 I teraz mam niebiesko w oczach. Ale czy takie czterołatki nie są cudne? Jak małe kociaki, takie słodkie :-)


Jak puzzle z tysięcy kawałków. Zapomniałam o całym świecie, układając moje patchworkowe puzzle -  i o to w tym wszystkim chodzi.

Do zobaczenia w Szczecinie :-)

10 komentarzy:

  1. Pod koniec roku toż to będzie ogromne jak galaktyka i do tego w słusznym kolorze :) Jak skończysz to przyjadę podziwiać osobiście, gdziekolwiek by to nie wisiało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmiar słuszny = ponad dwa metry na każdym boku (90 cali). Już się zastanawiam, jak do pikowania podejść...A do oglądania zaproszę :-)

      Usuń
  2. Wiesiu podziwiam! Ja na razie obserwuję, ale wszystkie mi sie bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobał, również ze względu na kolory

      Usuń
  3. Wiesz Wiesiu , ja wiem niby ile to 3 " , i wiem ,że te 3" muszą się składać z maluchów , ale dopiero to zdjęcie czterołatki ze szpilką sprawiło ,że tzw karpia strzeliłam ! Szcun Koleżanko ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie cierpliwości, jak mało kiedy. Ale urzekły mnie te maleństwa - takie malusie bloczki z FW, jak dzidziusie ;-)

      Usuń
  4. Lekką rączką 24 bloczki w jeden dzień... Ta żonka to ekspresowa będzie, przynajmniej do pikowania ;-) Pięknie wygląda żona w tej palecie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siadłam i uszyłam 24 bloczki :D Dobre :D

    OdpowiedzUsuń