piątek, 22 maja 2015

Pikowanie od podstaw. Lekcja nr 1 - przygotowania i pierwsza umiejętność

Wspominałam kiedyś, ze dostałam maila od Czytelniczki bloga, Ani.

Ania pisze tak:  ... sprzęt mam, teorię znam, ale - za przeproszeniem- ni diabła nie umiem pikować z wolnej ręki. Jak ? Jak to robić? Pomóż proszę :-) Ja nawet maszynę zmieniłam, a z wolnej ręki jak szyłam w miejscu, tak szyję :-(.

Cóż, najlepiej byłoby się spotkać i poćwiczyć wspólnie, ale jak się nie da, to spróbujemy inaczej - zdalnie ;-)


Proponuję kurs podstaw pikowania z wolnej ręki dla początkujących.








Co ci będzie potrzebne:
  1. Maszyna do szycia. O maszynach przeczytasz tu
  2. Akcesoria do pikowania. Konieczna jest stopka do pikowania z wolnej ręki, nazywana też stopką do cerowania. Przyda się również stopka z górnym transportem, do pikowania po liniach prostych.  Możesz zobaczyć te stopki w tym poście. Rękawiczki do pikowania kupisz w dowolnym sklepie ogrodniczym lub markecie budowlanym. W rękawiczkach łatwiej przesuwać kanapkę. Możesz obciąć w rękawiczkach czubki palców, jeżeli chcesz czuć tkaninę przy przesuwaniu



    W tym poście możesz zobaczyć, jak wygląda zrobiony domowym sposobem stolik powiększający pole pracy
  3. Materiały.  Wierzch i spód kanapki to bawełna o splocie płóciennym. Pikowanie innych materiałów (dżins, jedwab, polar minky) będzie kolejnym etapem - na razie użyj klasycznej bawełny. Wypełnienie ma bardzo duży wpływ na wygląd gotowej pracy. Do pikowania z wolnej ręki użyj wypełnienia, które w dotyku przypomina polar. Unikaj wypełnienia typu owata. Więcej o wypełnieniach napisałam tutaj. Nici do pikowania z wolnej ręki powinny być gładkie i mocne. Bardzo dobrze sprawdzają się nici do hafciarek (np. Isacord.). Nici "zwykłe" do szycia często się rwą, co może doprowadzić do białej gorączki.  Zazwyczaj używa się nici w kolorze pikowanej tkaniny. Przy użyciu kontrastowego koloru wszelkie nierówności będą widoczne. Zawsze używaj takich samych nici dolnej (w bębenku) i górnej. 
Ustawienie maszyny do pikowania z wolnej ręki.
  1. Z wolnej ręki pikujemy z opuszczonymi  ząbkami transportu (większość maszyn do szycia ma taką możliwość, sprawdź w instrukcji obsługi). W maszynach starszego typu – gdy nie ma możliwości opuszczenia ząbków – ustaw długość ściegu na 0. Przy takim ustawieniu ząbki transportu tylko podnoszą się i opuszczają, ale nie przesuwają tkaniny. Niektóre quilterki wolą pikować, korzystając z ustawienia ściegu na 0, nawet wtedy, gdy mają możliwość wyłączenia w maszynie transportu.
Twoje zadanie minimum na ten tydzień: przygotowanie kanapek „ćwiczebnych”.
  1. Przygotuj dwa kawałki bawełny -jeden na spód, drugi na wierzch kanapki. Wierzch kanapki „ćwiczebnej” wykonaj z gładkiej bawełny, może być biała, może być kolorowa. Jeżeli chcesz wykorzystać gotową próbkę jako podkładkę pod kubek lub serwetkę, pamiętaj, ze po wypikowaniu trzeba będzie kanapkę przyciąć na brzegach, uwzględnij to przy krojeniu.Spód kanapki powinien być trochę większy (kilka centymetrów z każdej strony), żebyś miała możliwość manewrowania kanapka przy pikowaniu tuż przy brzegu  Przygotuj też kawałek wypełnienia w tym samym rozmiarze. Złóż wszystkie warstwy, dokładnie wygładź, żeby pod spodem nie pojawiły się zmarszczki. Jeżeli chcesz, możesz kanapkę spiąć szpilkami, ale przy tej wielkości nie będzie to konieczne
  2. Przeszyj kanapkę kilkakrotnie równolegle do krótszego brzegu ściegiem prostym, najlepiej stopką z górnym transportem. Będzie ci wygodniej pikować bez obawy, że warstwy się przesuną .Odległość między przeszytymi liniami powinna wynosić 5-7 centymetrów. Pomiędzy tymi liniami będziesz pikować. Warto też przeszyć  długim ściegiem tuż przy brzegu tkaniny wierzchniej całą kanapkę dookoła.

    Przygotowane kanapki


    Zrób takich kanapeczek kilka, na przykład sześć. Jeżeli nie lubisz "próbować", przygotuj kanapeczki w kolorowe paski - będą z nich piękne podkładki śniadaniowe.


Pierwsza umiejętność niezbędna do pikowania z wolej ręki to dopasowanie prędkości przesuwania kanapki do prędkości szycia maszyny.
Rozpocznij od wyciągnięcia na wierzch nici z bębenka. W tym celu  opuść stopkę, wbij igłę w tkaninę i poruszając kołem zamachowym wyjmij igłę. Podnieś stopkę i pociągnij za górną nitkę (na zdjęciu czerwona).





  1.  Przeciągnij widoczną teraz nitkę z bębenka (na zdjęciu niebieska) na wierzch kanapki. Ponownie wbij igłę dokładnie w miejscu, z którego wychodzą obie nitki. Zrób kilka (3-4) ściegów w miejscu.
     Masz teraz pewność, ze nici nie zapętlą się pod spodem. Są też zakończone i wystarczy je później schować bez wiązania supełka.



     Jesteś gotowa do pikowania.
  2.  Zwróć uwagę na ułożenie dłoni


     Dłonie pełnią rolę tamborka – lekko naciągają i wygładzają tkaninę. Gdy musisz zmienić ułożenie dłoni, zatrzymaj maszynę (pamiętaj o igle, ma być wbita w kanapkę przy każdej zmianie ułożenia rąk!)
  3. Zacznij ćwiczyć od najprostszego wzoru – lekko faliste linie od dolnego brzegu do górnego brzegu kanapki (pomiędzy prostymi szwami, które zrobiłaś na początku). Maszyna powinna pracować dość wolno. Twoim celem jest dopasowanie tempa przesuwania kanapki do prędkości szycia maszyny. Gdy długość ściegów „pikowanych” jest podobna do długości ściegów w prostym szwie pomocniczym – brawo! Jeżeli ściegi pikowane są dłuższe od ściegów „maszynowych” - przesuwaj kanapkę wolniej (lub zwiększ szybkość szycia maszyny). Jeżeli ściegi pikowane są krótsze od „maszynowych” - przesuwaj kanapkę szybciej (lub zmniejsz szybkość szycia maszyny)

    Tylko tyle na ten tydzień - łagodne linie faliste od dolnego do górnego brzegu kanapki (i z powrotem,   od górnego do dolnego, bez obracania kanapki). Ćwicz tak długo, aż uznasz, że to Ty panujesz nad maszyną. Poczuj się pewnie i "złap swój rytm".

    Zobacz, jakie ciekawe efekty można osiągnąć pikując wyłącznie łagodne faliste linie.





Za tydzień kolejna umiejętność - kółka i pętelki. Zapraszam!

 

20 komentarzy:

  1. Kilka dni temu widziałam zapowiedź cyklu. Bardzo się z tego ucieszyłam. Muszę przeczytać jeszcze parę razy ten post i odważyć się spróbować. Zaskoczeniem dla mnie jest, że w środku lepszy jest polar. Będę wierną czytelniczką i praktykantką cyklu. Wiesiu! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu, podziwiam Twoją metodykę i precyzję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesiu, ja to Ciebie po prostu kocham za takie posty! Łyżkami jeść i nigdy się nie znudzi. Będzie ksiażka, będzie, to już widać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesiu , jak zwykle fantastycznie łopatologicznie wszystko wytłumaczone !!! Masz dar.....masz dar....:)🌹🌹🌹

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby wiem, ale wiedzy nigdy za wiele - będę pilnie czytać i uzupełniać swoje braki :). Dzięki za fajnie usystematyzowaną wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również pięknie dziękuję za dokładna lekcję, nie umiem pikować, nie mam maszyny o której wspominasz, ale mam stopkę do cerowania, mam rękawiczki no i dużo chęci do nauki. Myslę,że dzieki takiej lekcji i następnych odważę się i spróbuję. Jednak nie zrozumiałam tego zwrotu "i z powrotem".,czy szyjąc wstecz? moja maszyna żeby szyła wstecz muszę przytrzymywać mały uchwyt co wystaje z prawej strony Silver Cresta. Więc wtedy jedna będzie zajeta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuta, jeżeli wyłączysz w maszynie transport (czyli opuścisz ząbki, albo przykryjesz je specjalną płytkę, albo ustawisz długość ściegu na zero), to możesz szyć w te i z powrotem, w lewo i w prawo - jak dusza zapragnie :-)

      I o to właśnie chodzi w pikowaniu z wolnej ręki!

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  7. Brawo za te lekcje Wiesiu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję i ja :)
    teorię znam, ale praktyki mi brakuje i chociaż pikowanie to nie moja bajka postanowiłam go w końcu ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie napisane. Szkoda ze nie mialam okazji tego wszystkiego sie dowiedziec wczesniej, moze uniknelabym bledow. Bede sledzic pilnie i cwiczyc

    OdpowiedzUsuń
  10. Dołączam się do podziękowań. To są super instrukcje. Po poprzednich pikowanych piątkach odważyłam się i ja pikowania. Niestety, w mojej starej Husqvarnie nie ma stopki do pikowania więc użyłam stopki do przyszywania gumki.Ciężko było bo ta stopka jest z przodu zasłonięta ale coś mi wyszło. Patchwork przepikowany to jest TO. Wiesiu, czy przygotowując patchwork do pikowania trzeba je spiąć tymi obrzydliwymi agrafkami ( więcej mam wtedy dziur w palcach niż agrafek) czy jest też inny sposób bo chyba nie w każdym patchworku można spodnie warstwy przymocować po szwie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, zamiast agrafek można użyć kleju w sprayu (tymczasowego, spiera się bez śladu). Natomiast KAŻDY patchwork można sfastrygować ręcznie (dość gęsto; mozolna praca) lub maszynowo nićmi rozpuszczalnymi w wodzie (są takie, choć drogie!). Metody idealnej nie ma. Każda ma swoje wady i zalety - wybór należy do Ciebie :-)

      Usuń
  11. Alu, na brak bolących palców przy podnoszeniu agrafki stosuj pomocniki. Ja ostatnio posłużyłam się pilniczkiem. Pod lekko wystającą agrafkę podsuwałam pilniczek na płasko i przekręcałam na szerszą stronę. Podnosił on agrafkę do zapięcia i szło przyjemnie. Dziękuję, Wiesiu, za cudowną lekcję. Trzeba odrobić pracę domową z przyjemnością :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Instrukcja super. Nie znałam patentu z wyciąganiem nici przed rozpoczęciem pikowania. Przy najbliższej okazji wypróbuję. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pin basting/tacking is achieved more easily if you have an over-turned spoon (upside down "bowl"part) in one hand and the safety pin in the other. When pushing the pin through to the top of the fabric layers, it helps to place the spoon just ahead and the pin point comes right up to be fastened. Hope this helps.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks, Doreen!

      Doreen podpowiada, ze przy wpinaniu agrafek można pomoc sobie łyżeczką (podłożyć łyżeczkę "brzuszkiem" do góry obok agrafki; "brzuszek" wypchnie agrafkę wprost do zapięcia). Przy najbliższym kanapkowaniu zrobię zdjęcie, o co chodzi...

      Usuń
  14. Dzień dobry. Bardzo dziękuję za porady w sprawie spinania kanapek. Ale poszukam też kleju, jak mnie nie zrujnuje to zrobię sobię prezent. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesiu, ja, czyli Ania Kota, dziękuję! dziękuję bardzo! bardzo! Jak tylko wrócę, to się zawezmę! No teraz to już musi mi się udać! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczna lekcja - bardzo dziękuję! Próbowałam już pikowania z wolnej ręki teraz dopiero widzę, że z takim sobie rezultatem) Dojrzewam do dalszych prób przy zastosowaniu Twoich rad. Mam nadzieję, że będę miała czym się chwalić.

    OdpowiedzUsuń