czwartek, 9 kwietnia 2015

Pikusie w kuchni...

WIOSNA!!!!

Jest - słońce, ciepło i pootwierane okna. Nareszcie.
Obiecałam pokazać pikowane kuchenne lambrekiny. Tak, tak - nawet w kuchni mam pikusie ;-)

Przyznam się, że gdy (jeszcze przed lamowaniem) wyjęłam je uprane  z pralki, to jęknęłam. Tym razem z zachwytu nad fakturą, która się pojawiła. Odpowiedzialność za tę fakturę ponosi bawełna tkana w drobne  paseczki. Bawełna kiedyś była kompletem pościeli.

Pikowanie w równoległe linie razem z paseczkami na bawełnie utworzyło coś w rodzaju krateczki. 



Lambrekiny są miękkie i ładnie się układają. Poniżej na zdjęciu widać jaką mają grubość.





Z prawej quilt z wypełnieniem normalnym, tak samo złożony.
A na oknach wyglądają tak:



Nad firankami jeszcze myślę (kolejna rzecz do prania? ), ale drobiazgi kuchenne dekoracyjne zrobię na pewno - tylko kiedy????

Za tydzień wernisaż naszej wspólnej Lub.Patchworkowej wystawy - kruca bomba, mało czasu....

23 komentarze:

  1. Wiesiu - one są prze-piękne!!!!
    już się nie mogę doczekać własnołapecznego oglądania na żywo :)
    na razie jednak obowiązki, bo mało casu kruca bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. A firanki dodać ???? Nie lubię niepotrzebnych firanek, ale może...

      Usuń
    2. Nie dawaj firanek Wiesiu :)
      Tak jak już Ci powiedziałam, podobają mi się te lambrekiny, chociaż wcześniej nie mogłam sobie takiego czegoś wyobrazić na oknie. Uroczo u Ciebie w kuchni. No i widok za oknem - zachwyca :)

      Usuń
    3. No, to nie dam... A jakbyś zobaczyła widok z okna pod koniec maja.... Kocham mój ogród!

      Usuń
    4. Też bym nie dała firanek. Masz cudowną kuchnię. Aż mi wstyd za moją. Trza się brać.... do roboty i zdobienia :-)

      Usuń
  3. Piękne, w realu jeszcze piękniejsze :). Ślicznie układają się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt krateczki fantastyczny dodał uroku całości, która w oknie prezentuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne są, do kuchni świetnie się wpasowały. Gratuluje pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ! Dodatkowy efekt witrażu też jest ekstra .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mimo wypełnienia :-) Przez kocyk Price Star z Jyska prześwituje....

      Usuń
  7. Rewelacyjne są!
    Jeśli kiedyś "uprzesz" się na firankę, maleńka, batystowa, gładka, niezmarszczona zazdroska chyba nie popsułaby górnego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale piękne... ciekawy pomysł na ozdobę okna... może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowicie wyszlo. Rzeczywiscie ten efekt krateczki jest super. Podziwiam nieustannie

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wyszło!!! Ja jestem fanem firanek (blok i ludzie z naprzeciwka...), ale tak pięknego widoku ogrodu jaki Ty masz za oknem sama bym nie zasłaniała!!!
    Pozdrawiam wiosennie
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  11. No to się doczekałam :) - kolejne cudo, pięknie wygląda okno w nie ubrane a widoku też bym nie zasłaniała, masz tyle pięknych drobiazgów, że więcej dekoracji nie potrzeba. Podziwiam pomysł i wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne :) nie dawałabym firanek, piękny widok za oknem szkoda go zasłaniać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie to wygląda, dokładnie tak jak lubię :) Osobiście nie dodawałabym już firanek, jest pięknie tak jak teraz.

    OdpowiedzUsuń