wtorek, 21 kwietnia 2015

Nigdy nie mów nigdy...

Wróciłam z warsztatów w niedzielę w nocy.
 Nakarmiłam i przytuliłam koty.
W poniedziałek dzielnie odgruzowałam pracownię, choć ręce swędziały - ciągnęło do maszyny.

Wieczorem nareszcie  było trochę czasu, żeby poszyć...

Na warsztatach uczyłyśmy się jak  wszywać krzywe paseczki. Technicznie stosunkowo prosto, a ile możliwości!


 Może taki układ kolorystyczny?



A może odwrotnie - ciemne paski na jasnym tle?


A może połączyć takie bloki?


Może wszyć paseczki gęsto? A może tylko z jednej strony? A może..... Widzicie, ile możliwości!

Zabawa na całego - a myślałam, że już nigdy nie użyję tej tkaniny. Żałowałam, że ją kupiłam, a tu proszę -wystarczy  kilka paseczków wszyć.

A gdyby wziąć gładkie tkaniny?


Albo czarne tło i paski w kolorach tęczy. Albo białe tło.

I jeszcze można wypikować...Może tylko kolorem tła, a może kolorową nitką? Będę próbować i bawić się.

Gdy wstałam od maszyny bałagan w pracowni był taki sam jak rano, przed sprzątaniem. Może tylko nitek na podłodze mniej...

Dziękuję, Marzenko, za inspirację!
Dziękuję - Halu, Basiu, Aniu, Asiu, Karolino - za fajne dwa dni!

7 komentarzy:

  1. Dawno, dawno temu postanowiłam wypróbować tę technikę, bo podoba mi się, ale tak jakoś nie po drodze było nam. No i proszę, pewnie za Twoją inspiracją wezmę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokazujesz kolejna interesujaca technike. Ja sobie nie wyobrazam jak sie toto szyje. Fajnie wychodzi a z pikowaniem na pewno bedzie jeszcze ciekawiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego sposobu nie znałam, a podoba mi się bardzo.
    Serdeczności:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prostymi się "bawiłam " ale krzywymi jeszcze nie... pewnie przy okazji wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesiu cieszę się bardzo, że warsztaty nauczyły, zainspirowały i zabawa krzywymi paseczkami Cię cieszy - jakie to fajne :) Nie myślałam, że po powrocie od razu usiądziesz do maszyny - znaczy frajda :). Piękny materiał ten w kwiatki i w połączeniu z gładką tkaniną jeszcze zyskuje. Fajnie było się spotkać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, ciekawe... Czyżbyś odkryła przede mną kolejną nową technikę na ten rok?!
    Inspiruj nas (mnie) dalej
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne! Aż dziw bierze, jak ta pierwsza tkanina zyskała po dodaniu białych fal. Wcześniej też niespecjalnie trafiałaby w mój gust, a teraz proszę! Podziwiam Pani prace, techniki i warsztat. Z pewnością w przyszłości bęąę dla mnie inspiracją. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń