piątek, 27 marca 2015

Pikowany piątek - pióra na dwa metry...

Remont kuchni skończony. Jeszcze dekoracje i takie tam.

Zdecydowałam się w  końcu, jak będą wyglądać lambrekiny.

Jak myślicie - będą pikowane? Jasne!!!


W kuchni mam dwa okna.  Jeden lambrekin ma 1m 60 cm długości, drugi 2m 20 cm. Pikowałam więc dwumetrowe piórka.




Wczoraj w nocy wyglądały tak:


U góry zdjęcia widać, że nad piórem jest jakby  za dużo materiału. W prawym dolnym rogu widać tło, jakie wybrałam, żeby ten nadmiar zniknął. Równoległe linie, pikowane z wolnej ręki na szerokość stopki.


Trudność tego pikowania polega na tym, że czasem lewe oko patrzy gdzie indziej, niż prawe...

 A to dlatego, że lewym okiem obserwuję brzeg stopki, żeby wiedzieć, kiedy zacząć pikować w drugą stronę, a prawym patrzę na igłę, żeby szyć dokładnie po szwie echa, którym jest otoczone pióro.

Widzicie też, że co mniej więcej dziesięć centymetrów zaznaczyłam linie pozwalające utrzymać kąt prosty między brzegiem kolorowego paska a liniami pikowania.

Ostateczny efekt przypomina trochę francuskie boutis. O taki efekt mi chodziło.


Jeszcze tylko muszę  "przydeptać" ten kolorowy pasek, bo jak widać tu także jest za dużo tkaniny.  Nie lubię, jak tak odstaje od wypełnienia - nie w tym przypadku.

Wypełnienie jest cieniutkie (kocyk  z Jysk, najtańszy polarowy, tylko trochę grubszy od flaneli), bo chcę, żeby całość ładnie się układała na oknie.

A Żona nadal leży...

Pozdrawiam weekendowo!

17 komentarzy:

  1. Efekt jak zawsze super :) Świetny pomysł z linią pomocniczą , bo można odjechać od kąta prostego nie wiadomo kiedy. Kolejna doskonała lekcja za którą bardzo dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No, co???? Długie okno mam ;-)

      Usuń
    2. okno jak okno... ale co Ty z oczami wyprawiasz :))))))
      śliczne lambrekiny będą, ech....

      Usuń
  3. Podziwiam ... na więcej brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne lambrekiny..i juz mam pomysl na lambrekiny do mojej slepej kuchni w ktorej sa slepe okna..
    pikowanie swietne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne jak zwykle , ciekawa jestem efektu na oknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite. Ciagle trudno mi uwierzyc ze to wszystko tak z wolnej reki jest tak idealnie rowniutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Założę się, że jest to najdłuższe pióro w PL.
    Ja zawsze boję się sztywności tak gęsto wypikowanych prac, ale widzę że pióra lepiej prezentują się z twoim tłem niż na nadmiarze materiału :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić zdjęcie (jak będzie skończone), żeby pokazać,że mimo gęstego pikowania całość nie jest sztywna.

      Usuń
  8. Fajnie, że się Wam podoba - dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesiu, jak zwykle u Ciebie doskonałe w każdym calu (chciałam powiedzieć - w każdym piórze)! Ustawiam się tymczasem grzecznie w kolejkę tych, które chcą zobaczyć, jak to się będzie prezentowało na oknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesiu też bardzo jestem ciekawa jak to będzie wyglądało na oknie, piór napikowałam się sporo ale 2 m !!!! to powinnaś znaleźć się w księdze Guinessa - wygląda pięknie a co kombinujesz na tym kolorowym pasku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed świętami powieszę i pokażę. Sama też jestem ciekawa ;-) A na wzorzystym kolorowym pasku nic kombinować nie będę, bo na wzorach i tak niewiele widać. Jakieś pętelki i już.

      Usuń
  11. lewe oko tu a prawe tu... zapomniałaś jeszcze dodać, że Twoje oczy raz patrzą przez okulary czyli w dół, a raz w górę ponad okulary .... niezła gimnastyka:) potrzeba matką wynalazków .... pióra na dwa metry a co jakby kuchnia na 4 metry?

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądam, podziwiam niezmiennie i wymiękam. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie :) Koniecznie musisz pokazać jak wygląda na oknie.

    OdpowiedzUsuń