piątek, 13 marca 2015

Pikowany piątek - jak pikować "korę drzewa"

Dziś na specjalne życzenie Kajtka (pozdrawiam, Kajtku!), który w komentarzy pod poprzednim postem prosił o stosowną  informację, przedstawiam sposób rysowania/pikowania imitacji kory drzewa.

To ten wzór na ciemnym szarym pasku poniżej.

Wzór podpatrzyłam na blogu Lori Kennedy.  Wydaje się skomplikowany, a tak naprawdę jest przyjemny w użyciu i odpowiedni dla początkujących.




Pikujemy go pasami (na przykład na aplikacji przedstawiającej drzewo). Zaczynamy na dole "pnia".

Pikujemy w górę linią esowatą, zatrzymujemy się i jedziemy w dół obok wypikowanej linii (lewa strona zdjęcia).  Powtarzamy tę czynność kilka razy (prawa strona zdjęcia). Warto pilnować, żeby "czubki" nie były na tej samej wysokości. Chcemy otrzymać  coś podobnego do kory  - a kora nie jest regularna. Linie nie powinny być zbyt równo oddalone od siebie, bo to wygląda nienaturalnie.

Prędzej czy później  pojawi się nam miejsce na "sęk" - oznaczyłam dwa takie miejsca zieloną linią na zdjęciu niżej.


"Sęk"  powstaje tak (czerwona kreska poniżej)


Jak widać - nic skomplikowanego. Weź szkicownik i pobazgraj trochę...


W tym wzorku zawsze można trochę "zjechać w dół" linią esowatą, albo "podjechać pod górkę", odpowiednio wygiąć linie, żeby zrobić sobie miejsce na kolejny sęk. Sęki nie powinny być na tej samej wysokości, lepiej też wyglądają gdy mają różną wielkość. Po kilku próbach rysowania nabierzesz wprawy i wyczucia.

A gdy się jeszcze weźmie pod uwagę, że różne drzewa mają różną korę - na przykład sęki mogą być lekko zaokrąglone - wzór można modyfikować i bawić się nim :-)


 I zgodnie z zasadą "jak umiesz narysować, to umiesz wypikować" po próbach na papierze siadaj do maszyny. A jak wyjdzie nierówno - to bardzo dobrze! Widział kto kiedy równiutką korę na drzewie???

Miłej zabawy ze szkicownikiem!

6 komentarzy:

  1. Mając taki łopatologiczny opis - tylko rysować i szyć. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz dziękuję Wiesiu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęcona Twoimi wskazówkami wypikowałam po raz pierwszy pióra. Nie taki diabeł straszny. Dziękuję.☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń