czwartek, 19 marca 2015

Koniec niemowlęctwa...

Witajcie - w szczególnym dla mnie dniu!


Dokładnie rok temu świeżo po powrocie z pierwszych poważnych warsztatów (u Marzenki Kiboko, z pikowania), pełna werwy i zapału zabrałam się za coś zupełnie nowego -  do blogowania.

 Pogoda była piękna, tak jak dziś. Postanowiłam odczytać to jako dobry znak na przyszłość :-)

 Pierwsza praca, którą się pochwaliłam wyglądała tak:



Już jej nie mam - została podarowana dobrej znajomej.

A potem poszłooooo....






Wiele się nauczyłam w ciągu tego roku.

Gdy odkryłam dla siebie Pinterest, przypięłam taki obrazek  -  zwróćcie uwagę na komentarz i czas przypięcia obrazka.

 Po roku rzeczywiście umiem tak pikować. Da się!  Spędziłam wiele godzin przy maszynie -  i powiem Wam w zaufaniu, że pokochałam pikowanie z wolnej ręki.

Przede wszystkim jednak cieszę się, że czytacie, komentujecie, pytacie Kochani Czytelnicy!!!!!

Cieszę się, że moja pisanina pomaga Wam w zdobywaniu nowych umiejętności. Cieszę się, że wiele osób odważyło się spróbować pikowania z wolnej ręki  i serce mi rośnie, gdy widzę zdjęcia Waszych prac.

Równocześnie wiem, jak wiele jeszcze jest do nauczenia się. I już się cieszę na kolejny rok! Albowiem lojalnie uprzedzam - jestem typem "uczącego się wiecznie". Ogromną przyjemność sprawia mi sam proces uczenia się i dzielenia się wiedzą z innymi. Nawet jakiś test psychologiczny to potwierdza, hi, hi...

Będą więc w kolejnym roku  tutoriale.

 Może w końcu zabiorę się też za pisanie książki o patchworku i pikowaniu....Kto wie, może też "się da" -   do kolejnych urodzin ?

17 komentarzy:

  1. Wiesiu, Twoje wpisy przejrzałam i przeczytałam po kilka razy. Jesteś niesamowitą osobą. Potrafisz zarażać swoją pasją, przekazywać swoją wiedzę. Z tą książką to dobry pomysł. Życzę Ci z całego serca abyś mogła spełnić to zamierzenie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu - życzę Ci kolejnych wielu lata blogowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję Ci pierwszego roku blogowania. Dla Ciebie był ważny, ale dla mnie również, bo wiele się od Ciebie nauczyłam, chociaż nie tylko szycie jest moją pasją.
    Mam nadzieję, ze jeszcze wielu sztuczek nas nauczysz. Przesyłam gorące wiosenne pozdrowienia i dziękuję, że dzielisz się swoją pasją.:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ohh... właśnie rozpłynęłam się z zachwytu. Przepiękne prace i po prostu ciężko mi uwierzyć że można "tak" pikować z wolnej ręki. Ja dopiero zamierzam przejść na wyższy etap znajomości szycia i nauczyć się pikowania, ale sama nie wiem od czego zacząć.,,,Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że się da:)) Trzymam kciuki za książkę. Trzeba ten patchwork oswoić, po naszemu pokazać, a komu się to uda, jak nie Tobie? :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesiu - gratulacje urodzinowe :)
    i wiesz... mój podziw dla Ciebie jest... nieustanny :D

    ...trzymam kciuki za więcej i za książkę też rzecz jasna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje. Trudno uwierzyc ze sie da w tak krotkim czasie tak pikowac. Ale jak widac dla zdolnych i pracowitych nie ma rzeczy niemozliwysch. Powodzenia. I dziekuje za mozliwosc podgladania Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesiu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin:))) Oraz kolejnych lat blogowania i rozwijania się:) I dziękuję za wszystko czym się z nami dzielisz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje gratulacje z racji pierwszej rocznicy blogowania. A to, co mam okazję tutaj oglądać (od niedawna wprawdzie tu trafiłam) i podziwiać wzbudza mój zachwyt , tym bardziej jak czytam,że tyle się można było w ciągu roczku nauczyć. Widocznie zarówno nauczyciel jak i uczeń to bardzo zdolne i utalentowane osóbki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesiu kolejnych lat twórczego działania życzę .Dzięki Tobie i ja pokochałam FMQ i jestem Ci za to bardzo wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochane! Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa z całego serca!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesiu, gratulacje pierwszej świeczki na torcie!
    Dziękuję za wszystkie wpisy na blogu: te motywujące, te uczące i te zapierające dech w piersi!
    Życzę wielu kolejnych postów, inspiracji, nowych umiejętności i czytelników :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  13. Od samego poczatku robisz piekne prace,,a to juz talent podparty cwiczeniami, praktyka.Zycze Ci kolejnych owocnych lat a material na ksiazke zbieraj,,napewnio powstanie.Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytam twojego bloga chyba od początku, najpierw to ci bardzo pozazdrościłam domku pod lasem, pracowni i czasu, a potem to już się rozszalałaś, pikowanie z wolnej ręki, pikowane piątki, zajęcia z pikowania w szkole patchworku u Ani. I to wszystko upchnęłaś w ten jeden rok! Życzę ci jeszcze wiele tak owocnych lat, jestem bardzo ciekawa co przyniosą te następne lata.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję udane roku !!! Blogo-piko-roku :)) Dziekuję za to co już jest i poproszę o więcej !
    Ponieważ również należę do osób zawsze-uczących się , będziesz mnie tu miała na stałe :))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje z okazji roczku! czekam na więcej - poczytuję twojego bloga od kliku miesięcy i twoje porady są dla mnie, jako początkującej w patchworku, są bardzo cenne i z niecierpliwością czekam na kolejne. Niestety mam mało czasu, ale staram się ćwiczyć jak najczęściej i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dojść do takiego poziomu :) Mam nadzieję, że uda mi się również znaleźć kogoś równie chętnego jak ty, do dzielenia się wiedzą stacjonarnie - jestem z Trójmiasta. Także powodzenia i kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesiu , kochany roczniaczku :) pikuj dalej, pisz książkę i powiedz w której księgarni się pojawi - idę stać już w kolejce - cieszę się, że można u Ciebie oglądać tak piękne rzeczy i dziękuję za wspominki :)

    OdpowiedzUsuń