wtorek, 17 lutego 2015

Żona wraca do łask...

Czekam na dostawę nici, żeby skończyć pikowanie quiltu, który pokazywałam tu.

Wróciłam więc na chwilę do Żony Farmera. Mam w tej chwili dwa stosiki:





Ten stosik u góry jest większy - jakieś 35 sztuk. To te docelowe, dopieszczone.

A ten niżej to bloki próbne (około 25 sztuk). Ciut za małe, ciut za duże, krzywe narożniki, tu i ówdzie obcięte zapasy szwów na brzegach.. Ale coś z nich wykombinuję.


W ostatnich dniach szyłam bloki, oparte na siatce 5 x 5. Kłopot z tymi blokami polega na tym, że jeden malutki kwadracik (których w bloku jest czasem 25) ma rozmiar 1,2" x1,2" (po wszyciu),  trzeba więc kroić paski o szerokości 1,7".

 A takiej kreski na linijce nie ma.. Na linijce jest kreska 1,75". Niby niewielka różnica, ale gdy w rzędzie  (tak jak na zdjęciu poniżej w rządkach brzegowych) są cztery szwy i na każdym będzie choć 1 mm niedoróbki, to w efekcie otrzymam blok o pół centymetra za duży. A przycięcie bloku do prawidłowego  kwadratu 6,5" x 6,5" oznacza ciachnięcie zapasów na szwy. Kilka takich "ciachniętych" jest w stosiku próbnym.



Ale na wszystko znajdzie się rada. To, co kiedyś powodowało kłopot, teraz okazało się rozwiązaniem.

Przycięłam paski używając kreski 1,75", ale kreska była poza tkaniną. Przypomnę  - o poprawnym ułożeniu linijki przy  cięciu pisałam tu 
Zrobiłam od nowa test calowy (pięć zszytych pasków  o szerokości ciut mniej niż 1,75"  ma dać 6,5") - i wyszło!



Dwa bloki na powyższych zdjęciach mają bardzo podobną konstrukcję. W każdym bloku jest pięć rzędów, w każdym rzędzie pięć kwadracików (albo małych HST). Przygotowujemy kwadraciki (HST) układamy i zszywamy.

Tylko nie zszyjcie tak jak ja!

Otóż blok na zdjęciu następnym nie występuje w FW (zdjęcie już podpisałam, niech więc będzie; z podpisem pod zdjęciem). Coś mi się pokiełbasiło ;-)

blok Butterfly at the Crossroads powinien wyglądać inaczej!
Ale też ładny :-)

A wczoraj wieczorem uszyłam blok "Nogi pająka".



Umęczyłam się nad tymi nogami  w paski, ale przetestowałam pewien pomysł racjonalizatorski dotyczący metody PP.

To temat na kolejne spotkanie w niedzielę.

Tymczasem muszę pędzić - rozpoczął się remont mojej kuchni. Typowe ambiwalentne uczucia mam - jednocześnie hurra, nareszcie  i rany, jak to przetrwać...

4 komentarze:

  1. Remontu nie zazdroszczę ,ale tych 35 gotowych bloków tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu, masz patent na te 1,7"! Ja zawsze niedocinałam (jak się okazało) to teraz wyszłoby idealnie po prostu! Spróbuję na następnej pięciołatce.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Żona farmera rośnie w siłę :) podziwiam Twoją dokładność :)

    OdpowiedzUsuń