piątek, 13 lutego 2015

Pikowany piątek 19 - pikowanie w roli głównej

Wczoraj sobie rozmyślałam.

 O patchworku i pikowaniu w szczególności. I przyszło mi do głowy, że coraz bardziej pociągają mnie prace, w których pikowanie występuje w roli głównej.

Bo wiadomo wszem, że głównym zadaniem pikowania jest trzymanie trzech warstw patchworku razem. Gdy pikowanie występuje tylko  w takiej roli, to najlepiej, gdy jest jak najmniej widoczne.

Ale  pikowanie może też wystąpić w projekcie w roli pierwszoplanowej - na przykład na jednolitym białym czy czarnym tle

 Tak, jak w tych próbkach:


Bawełna  w kolorze lnu i na początek bez szaleństw - tylko dwa elementy lekko kontrastową nitką. Użyłam nieco ciemniejszej popielatej nici do pikowania wzoru mandali. Tylko  niektóre linie są potraktowane mocno kontrastową  czarną nitką. Tło w kolorze...tła.

Druga praca ma już więcej nici kontrastowych.



Pikowanie kontrastową nitką nie różni się od tego "zwykłego", tylko czarno na białym widać wszelkie nierówności. Żeby całość naprawdę ładnie wyglądała trzeba kręcić równiutkie kółeczka, a zawijasy powinny być wymuskane. Pikowanie "po śladzie", którego w tych pracach jest dużo musi być bardzo staranne. Żadnej taryfy ulgowej :-(

I nici będę staranniej dobierać, zwłaszcza do graffiti quilting, które ostatnio mnie zachwyciło. Takie pikowanie jest pomysłem Karlee Porter, której prace możecie pooglądać na przykład  TU





Dużo ćwiczeń przede mną. Kolorowe nici już są w drodze...

Zanim dojadą, poświęcę trochę czasu Żonie. Zaniedbałam ją troszkę w tym tygodniu. A jak Wasze Żony?




18 komentarzy:

  1. Karlee Porter oczarowala mnie juz dawno kolorowymi pikowaniami..nawet nici juz zakupilam i juz nawet zaczelam cos niecos i nawet mi wychodzi...milo mi ze Ty rowniez lubisz Graffiti quilting.Jej ksiazke tez mam.Bardzo ladnie wyszlo ci to kolorowa nicia na czarnym..i powiem ci ze pieknie na czewrieni tez widac..mysle ze zaczelas zabawe, ktora naprawde wciaga.Z checia bede dalej Twoje prace ogladac.A FW??:.ja mam juz 36 blokow uszytych na gotowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję, Alicjo, 36 bloków to bardzo dużo!

      Usuń
  2. Majstersztyk. Igłą malowane.
    Żona całkowicie zaniedbana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, jak zwykle - krótkie i zwięzłe wypowiedzi :-))))

      Usuń
  3. Moja żona zdradzona , całkowicie zaniedbana bo ja " wsiąknęłam" w tajniki pikowania na dobre .Jasne tło i ciemne nici to podoba mi się bardzo :) No i te nici ich tajniki teraz zgłębiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pikowanie mnie zachwyciło! Cieszę się, że tyle osób zaraziłam...

      Zaraz po pikowaniu jest precyzyjne składanie (precision piecing; nie wiem jak to przetłumaczyć). To drugie chyba mniej zaraźliwe ;-)

      Usuń
  4. Fantastycznie. Patrzyłam i patrzyłam. Jak bajka. Każda nitkowa kreska ma sens. Całość to piękna hitoria. Wiesiu jesteś wspaniała w tym co robisz.
    Z moją żoną dopiero zaczynam. Mam pierwsze 4 kwadraty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne prace Wiesiu. To jest właśnie to, co najbardziej pociąga mnie w pikowaniu - rysowanie. Z wielką przyjemnością oglądam Twoje pikówki :).
    Ja nie związałam się z żoną, więc nie ma raportu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej czarnej ani jednej kreski pomocniczej, nie spodziewałam się, że to potrafię ;-)
      Dziekuję, Aniu

      Usuń
  6. Och jakie niezwykłe. Nie wiem jak to mozliwe ze kazdy scieg jest prawie doskonale identyczny.
    Ja usiluje cos probowac ale idzie mi kiepsko, przede wszystkim nierowno.
    W zone zamierzam wsiaknac za jakis czas dopiero

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okko, równe ściegi to kwestia wprawy. Na Berninę z laserowym regulatorem ściegu (BSR) mnie nie stać...

      Usuń
  7. Pięknie ! niezmiennie podziwiam :) pikowanie cieniowanymi nićmi jest bardzo efektowne, oczywiście gdy są dobre nici ( kolory przechodzą jeden w drugi bardzo stopniowo ). Miałam nici cieniowane ale kolory przechodziły skokowo i efekt nie był ładny, musiałam pruć i zrezygnować z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nici cieniowane też są trochę "z braku laku" . Jak przyjdą zamówione w wielu kolorach Isacordy, podejmę następne próby.

      Usuń
  8. uwielbiam takie pikowania :) poogladaj sobie prace Patsy Thompson :) dla mnie ideał ;)
    Moja żona zaniedbana :( choroby nas niestety nie oszczedzały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Patsy Thompson uczyłam się zawijasków i trapunto (wirtualnie) :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. a widzisz :D moje lekcje jej zawijasów czekają na czasy kiedy a- dzieci będą zdrowe, b-dzieci będą zdrowe i c-dzieci będą zdrowe ;) i mam nadzieję, że to będzie prędzej niźli kiedy rozpoczną studia :D

      Usuń
  9. Piękne rzeczy - obie! Twoje pikowanie w roli głównej rządzi!
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń