piątek, 5 grudnia 2014

Pikowany piątek 13 - pętelki z przyprawą

Myślę, ze przed Świętami skończę (w tak zwanym międzyczasie - bo szyję też inne rzeczy) mały patchwork z paneli. Chcę go powiesić na ścianie, zastąpi na czas Świąt Jesień nad Potomakiem. Mam niewiele miejsca na domową wystawę - jakieś półtora na półtora metra

Skorzystam więc ze sprzyjającej okazji, żeby trochę o pikowaniu tego malucha (1,15 m x 1,30 m) opowiedzieć.

Patchwork składa się z czterech obrazków (gotowy panel z ubiegłego roku), które przedzieliłam pasami niemal jednobarwnego tła, dorzuciłam kilka bloczków i do całości dodałam ramkę w kratkę. Dziś pokażę tylko fragmenty.



Jak widzicie, obrazki mają bardzo nieformalny charakter, więc i wzór do pikowania powinien być nieformalny - piórka odpadają.

Co robi quilterka, gdy chwilowo brakuje pomysłu na wzorek nieformalny? Udaję się po inspirację albo TU, albo TU. Obie panie - Leah i Lori robią kawał dobrej roboty, publikując tutoriale i wzorniki.

Ponieważ na panelowym obrazku jest dużo spiralek, a ze Świętami kojarzą się też gwiazdki, postanowiłam wypikować jednobarwne tło w pętelki z gwiazdkami i kwiatkami poinsecji. Oto, jak się pikuje taki wzór:

Zaczynamy od narożnika (dowolnego, zaczęłam od dolnego lewego). Pętelki ładnie wyglądają, gdy zawijamy je raz w prawo(zgodnie z ruchem wskazówek zegara) a raz w lewo (przeciwnie do ruchu wskazówek zegara). Na dwóch pierwszych zaznaczyłam strzałki. Poza tym pętelki  powinny być różnej wielkości.

Właściwie takimi pętelkami można wypikować całość, ale my lubimy przyprawy, zwłaszcza gdy idą Święta.

To przyprawimy je gwiazdkami.


Pikujemy kawałek prosty (kilka centymetrów) i zatrzymujemy maszynę. Pikujemy coś na kształt krzyżyka, wracając kawalątek po prostej, potem w lewo, w prawo....Spójrz niżej:


Gwiazdka gotowa.

Igłę zatrzymujemy  w  środku gwiazdki.

Mamy teraz okazję zastanowić się, w którą stronę "wyjść" z gwiazdki - można w każdym miejscu pomiędzy promykami. Pamiętamy tylko, że "wyjście" też następuje przez krótki prosty kawałek, wtedy całość ładniej wygląda.



Na wąskich kawałkach w moim quilcie  zmieściły się tylko pętelki z gwiazdkami. Tam gdzie jest więcej miejsca, zmieszcza się też kwiatki.

Rysunek pokaże, jak z gwiazdki zrobić kwiatek. Zasady są takie same - do kwiatka "wchodzimy"  pikując najpierw kawałek prostą linią, "wychodzimy" w dowolnym miejscu między płatkami, też na prostym kawałku.


A gdy się pomyśli, że kwiatki mogą mieć płatki o różnych kształtach...

Prosty wzór o dużym potencjale. Bez jednej kreski, szyje się błyskawicznie - sama radość!

Może Wam przyjdą do głowy jakieś inne przyprawy do pętelek? Dajcie znać w komentarzach.

Pozdrawiam przedświątecznie :-)

8 komentarzy:

  1. Klimatyczny patchwork, pikowanie przystępne, jak zawsze świetnie pokazane. Pozdrowienia ślę gorące.

    OdpowiedzUsuń
  2. No i się doczekałam, Wiesiu - świetny pomysł i wykonanie!!! Czekam więc dalej na całość, bo przecież masz jeszcze kwadraty i gęsi!!!
    A jak pytasz o inne pomysły do pętelek, to ja bożonarodzeniowo widzę jeszcze większe i mniejsze gwiazdki pięcioramienne (na pewno tez znasz - zaczynasz i kończysz w tym samym czubku, pięć kresek co w środku dają pięciokąt), albo stylizowane lampki lub świeczki (umiem narysować, ale opisać nie). Ale ty na pewno wymyślisz cos wspaniałego! (y) Pozdrawiam serdecznie - Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinuję, co na tych bloczkach będzie taką wisienką na torcie. Na razie panele...

      Usuń
  3. Wiesiu - tak wspaniale inspirujesz i kusisz. Już od razu chcę siadać do maszyny i wypróbować te pętelki z przyprawami, a tu tyle obowiązków ..., ale kuś, kuś, bo to fajne :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula - jak wpadniesz następnym razem, to spróbujemy razem ;-)

      Usuń
  4. Wiesiu Twoje pikowanie jest fantastyczne. Pilnie śledzę "pikowane piątki" i za każdym razem obiecuję sobie, że spróbuję.... no i na obiecuję się kończy. U Ciebie wszystko wydaje się takie proste, ale słowo " wydaje się" jest chyba tym kluczowym. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu, myślę, ze kluczowym słowem jest "spróbować". W zeszłym roku o tej porze nie miałam zielonego pojęcia o pikowaniu, bo nie próbowałam...

      Usuń