niedziela, 30 listopada 2014

Magiczna ćwiartka cala

Przyznam się Wam, że jakoś dziwnie się czuję bez piątkowego posta. Jednak jeżeli szyję coś, co jeszcze nie wymaga pikowania, przygotowanie zdjęć do bloga  wymaga uszycia specjalnych próbek - na co przed świętami zwyczajnie brakuje czasu...

Bo dużo się szyje - kilka zdjęć poniżej.



Produkcja masowa czterołatek na ramkę do quilta świątecznego - może zdążę...


 Komplet świątecznych poduszek skończony. Pokazuję malusi fragment, bo chcę, żeby nowa właścicielka pierwsza oglądała całość.

Jest jednak coś, co może się Wam kiedyś przydać, a ja nie  potrzebowałam ekstra czasu, wystarczyło zrobić zdjęcia. Musiałam  zrobić test ćwiartki cala.

środa, 19 listopada 2014

Pikowany piątek 12 - pikowanie tła

Witajcie! Jak Wam minął tydzień?
Bo mnie jakoś tak galopkiem....

Pokażę dzisiaj, w jaki sposób wypikowanie tła wpływa na wygląd wzoru - a szczególnie na wygląd piór. Zrobiłam próbkę, na którą wykorzystałam samotny bloczek kwadrat w kwadracie- skutek zmiany pewnej koncepcji. Mam takie jeszcze trzy, więc jakoś je trzeba wykorzystać. Rozmiar mają "poduszkowy", ciut więcej niż 40 cm każdy bok.

Efekt po wypikowaniu środka jest taki:



Kolejne zdjęcia pokażą Wam poszczególne kroki i efekt końcowy -  po cierpliwym wypikowaniu tła wokół pióra (takiego, jakie  opisałam TU).

piątek, 14 listopada 2014

Pikowany piątek 11 - pióra z podskokiem :-)

Szaro i ciemnawo za oknem... Mój ogród cieszy jednak oczy kolorem ...marchewki. Na taki właśnie kolor przebarwiają się liście berberysów i niektórych bodziszków. Szkoda, ze niedługo opadną.

Ale my o piórach dzisiaj. Trochę innych niż poprzednio - z podskokiem.

Po wypikowaniu wyglądają tak:




To, co widzicie na zdjęciach, było próbką pikowania (zanim zabrałam się za szerokie ramki w Jesieni nad Potomakiem). Jaśniejsze paski mają dokładnie taką szerokość, jak ramki, które są w Jesieni - 4 cale (10 cm). Ciemniejszy pasek ma 9 cali (22,5 cm). Wspominam o tym dlatego, że pióra wymagają miejsca, żeby mogły  pokazać się z najlepszej strony. Zdziwiłam się, jak współcześnie wyglądają na całkiem gładkich tkaninach.

Jak się je rysuje (i potem pikuje) zobaczycie na rysunkach.

piątek, 7 listopada 2014

Pikowany piątek 10 - piórka w stylu Cindy

Jako się rzekło - zaczynamy pikować piórka.

Od początku fascynowały mnie zdjęcia prac z misternie wypikowanymi piórami. Postanowiłam się zmierzyć z tym  wzorem, który uchodzi za trudny. Bałam się.

Okazały się miłą niespodzianką - wcale nie są takie straszne!

Nauczyłam się pikować pióra w dwóch różnych wersjach. Dziś przedstawię pióra w stylu Cindy Needham (KLIK).
Pikuje się je bez linii pomocniczych - chyba, że mają być szczególnie wymuskane.

Zaczynamy od łodyżki - zawsze ma być przeszyta pierwsza. Rysunek przedstawia dwa warianty.