piątek, 26 września 2014

Pikowany piątek 4 - kanapka na stole!

Niestety, nie chodzi o kolację - jakby kto był głodny...

Moja "kanapka" 1,80m x 1,80m już jest pod maszyną. Pikujemy!



Ponieważ jednak przed rozpoczęciem pikowania trzeba się przygotować - czyli zrobić kanapkę - postanowiłam napisać, jak pierwszy raz robiłam ją nie na podłodze, a na stole...Uwaga! Będzie dużo zdjęć!





Nie mam w domu wolnego kawałka podłogi o rozmiarze 2x2 metry, a taki byłby potrzebny do zrobienia kanapki. Dla mniej wtajemniczonych: "zrobić kanapkę" oznacza spiąć agrafkami trzy warstwy patchworka - spód, wypełnienie i wierzch.

 Kiedyś znalazłam w sieci  sposób kanapkowania na stole i wypróbowałam go! Bardzo dobry pomysł, dzięki któremu uniknęłam przestawiania mebli, odsuwania dywanów i takich przyjemności.

Pierwszy krok przy robieniu kanapki to przyjrzenie się od spodu wierzchowi patchworka. Wygląda on mniej więcej tak:

Widzicie czarną kreskę na powyższym zdjęciu? Tam będzie pikowanie w szwie, więc trzeba sprawdzić, czy zapasy szwów są rozprasowane jak należy. Czyli oba na lewo, albo oba na prawo. Na zdjęciu widać też czarną elipsę. Powyżej elipsy zapasy idą w prawo, poniżej w lewo. I tak jest dobrze, bo w elipsie  wypada łączenie bloków. Gdy zapasy zmieniają stronę pomiędzy łączeniem bloków - nie jest dobrze. Pikowanie w szwie będzie widoczne, a tego nie chcę.  Teraz jest ostatnia szansa, żeby to sprawdzić i poprawić.

 Warto też sprawdzić, czy nie wysnuły się jakieś niepotrzebne nitki:

Taka ciemna nitka na białym kwadraciku na pewno będzie widoczna. Jeżeli  nie usunę jej teraz, to już nigdy...

Gdy  mamy pewność, ze wierzch quilta  jest od spodu czysty i porządny, przygotowujemy stół do kanapkowania. Na szczęście u mnie w domu stoi taki duży, stary stół, który na co dzień  jest wielką deską do prasowania.  Mam do niego wygodny dostęp z trzech stron. Nadał się doskonale.

Oprócz stołu będą potrzebne:

  1. miarka krawiecka - do zmierzenia stołu
  2. długa linijka albo listewka (o długości takiej, jak długość stołu)
  3. osiem wykałaczek
  4. taśma samoprzylepna, żeby wykałaczki przykleić do blatu stołu (na chwilkę, nie na zawsze)
  5.  i jeszcze wihajstry, które są na zdjęciu dalej
Idea jest prosta - trzeba oznaczyć środki każdej krawędzi stołu i środek całego blatu. I trzeba to zrobić tak, żeby te oznaczenia były wyczuwalne palcami  pod kilkoma warstwami tkaniny. Czyli na przykład przyklejając w odpowiednich miejscach wykałaczki.

Krok 1:

Przygotuj wykałaczki do przyklejenia - jak na obrazku. Połóż każdą na kawałku taśmy klejącej, żeby się do niej przykleiła.

Krok 2:
Zmierz długość każdej krawędzi i w połowie tej długości przyklej wykałaczkę prostopadle do krawędzi stołu. Mój stół ma szerokość 1 m, więc wykałaczkę przykleiłam na 50 cm tej szerokości. Będziesz miał cztery przyklejone wykałaczki. Cztery pozostałe przykleisz za chwilę dokładnie na środku blatu.

Krok 3



Używając linijki (listewki) zaznacz środek całego blatu stołu. Pomogą w tym przyklejone na brzegach  wykałaczki. Ja mogłam sobie pozwolić, żeby narysować duży krzyżyk na środku blatu. Jeżeli używasz stołu w salonie - zdecyduj, czy chcesz na nim mieć krzyżyk (taki żarcik;-))
Krok 4:

nie mam obrazka :-(

Tam, gdzie narysowany krzyżyk, przyklej cztery wykałaczki. Gdy położysz na stole tkaninę, wyczujesz palcami, czy jej środek trafił dokładnie w środek blatu (w krzyżyk). Wyczujesz też, czy leży prosto - bo masz oznaczone środki krawędzi. Stół przygotowany.

Teraz będzie nam koniecznie potrzebne coś (wihajstry nr 5), co przytrzyma spód kanapki na miejscu. Ja użyłam takich klamerek do obrusów ogrodowych (kupione w Lidlu). Potrzebowałam osiem sztuk - po dwie na każdą krawędź.


Krok 5: Kładziemy spód na stole.


Układamy spód na stole (prawą stroną do stołu!) tak, żeby środek spodu był dokładnie na krzyżyku z wykałaczek. Składamy spód na pół po długości, i jeszcze raz na pół po szerokości. Złożenie można "zaprasować" palcami, żeby było widoczne. Kładziemy jak na obrazku - złożenie przy krzyżyku, brzeg przy wykałaczce na brzegu stołu.

Krok 6:



 Teraz rozkładamy spód (widać lewą stronę!) i mocujemy do blatu ze wszystkich stron.

 
Szew widoczny na zdjęciu jest dokładnie w środku spodu. Powinnam pod nim wyczuć obie wykałaczki na brzegach stołu.

Uwaga! Bardzo ważne! Żeby później  przy pikowaniu nie robiły się fałdki i zgrubienia, spód powinien być mocno napięty! Tak mocno, że po przypięciu tych wihajstrów nie powinno być możliwe przesuwanie tkaniny po blacie.

Kolejne kroki to ułożenie (zwracając uwagę na wykałaczki) w taki sam sposób wypełnienia i wierzchu. Ani wypełnienia, ani wierzchu nie trzeba mocować do stołu, one już się nie przesuwają.


I tym sposobem mamy solidnie skanapkowaną centralną część quilta. Teraz  pół kilo agrafek - i  zrobione :-) Spód ani drgnie, bo przymocowany do blatu, wypełnienie  się nie przesuwa (przynajmniej te igłowane), bo taka jego natura, wierzch jest przytrzymywany przez wypełnienie..

Gdy już wszystko, co leży na stole, jest spięte agrafkami ...


... można delikatnie odczepić wihajstry i przesunąć quilt tak, żeby zająć się tym, co ze stołu zwisało. Jeżeli zwisało dużo - wihajstry będą potrzebne. U mnie zwisało niewiele, więc tylko wygładziłam rękoma i przypięłam agrafki.

Mogę powiedzieć dwie rzeczy na zakończenie.
Po pierwsze przyklejanie taśmą malarską spodu  kanapki do podłogi jest bardziej uciążliwe, niż ta metoda. Cieszę się, że ją zastosowałam.
Po drugie  - mój kręgosłup jest mi wdzięczny!

8 komentarzy:

  1. Noooo..... kochana szacun za koncept..... ale ja nigdy w życiu nie przyklejałam spodu do podłogi czy stołu, obecnie spinam kanapkę używając stołu od ramy i jest to dla mnie (i mojego kręgosłupa) jak dotąd najlepszy sposób kanapkowania. Fakt, że najczęściej pikuję na ramie, ale są quilty, które wymagają kanapkowania.
    W każdym razie chylę czoła, bo metoda doskonała, choć bardzo pracochłonna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesiu! fachowo wytłumaczyłaś wszystko. Wygląda prosto i klarownie; nic tylko spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł i świetnie napisana i pokazana instrukcja ! Mam taki duży stół, a niedługo będę miała potrzebę kanapkowania , więc zastosuję Twój przepis ! Dzięki ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam co prawda tak dużego stołu jak Ty , ale myślę że dam rade zapakować swoją " kanapkę". Wdzięczność mojego kręgosłupa dla Ciebie jest dozgonna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma jak dobra metoda . Bardzo mi się podoba i na pewno ją zastosuję . Ja mam dość duży blat 110 cm x 160 cm, który kładę na stół kiedy pikuje patchworki . Dziękuję bardzo za pomysł . Do tej pory korzystałam z dużej kuchni sąsiada przy spinaniu kanapki . Starałam się żeby go nie było wtedy w domu , bo łażenie na czworakach po podłodze nie jest zbyt ładnym widokiem . W papierniczych sklepach można kupić wielkie czarne spinacze . One też mogą się przydać przy mocowaniu spodu patchworka .

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis super, prawdziwa lekcja quiltowania, przyda się. Patchwork elegancki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super metoda. Dzięki wielkie za tak dużą ilość zdjęć. Na pewno skorzystam przy następnym kanapkowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała metoda, muszę wypróbować :) dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń