wtorek, 5 sierpnia 2014

Zmiana warty w ogrodzie.

Skończyłam torebkę. W zamyśle miała być w stylu Yoko Saito - i chyba taka wyszła. Tylko dziś już nie zrobię zdjęć (nastał wieczór).

Pokażę więc tymczasem kilka zdjęć z mojego kochanego ogrodu, w którym właśnie następuje zmiana warty. Odchodzą odpoczywać powojniki - moja miłość z ubiegłego roku. Posadziłam ich kilka, głównie powojniki włoskie, mocne, odporne na choroby i trudne warunki. A lekko u mnie nie mają  - ziemia bardzo sucha i piaszczysta.








Teraz jest czas na hortensje (mam głównie bukietowe, ze względu na trudne warunki) milin i ketmię syryjską.



Szczególnie lubię hortensje, jutro pewnie je zetnę i zasuszę. Będą cieszyły oczy w domu całą jesień, bo pięknie wyglądają zasuszone.

Jednak trochę mnie smuci, gdy zakwitają, bo oznacza to, że lato się powoli kończy... Równocześnie cieszy mnie czas zbiorów - dojrzewają pomidorki koktajlowe, jeżyny.  Znaczy - ambiwalentne uczucia mam...



We wrześniu zacznie się feeria kolorów. Tak naprawdę najbardziej lubię ogród na przełomie maja i czerwca i pod koniec września. Za miesiąc pokażę Wam wrześniową odsłonę.

Na razie jeszcze jest lato i zamierzam się nim cieszyć!

Buziaki dla wszystkich podczytywaczy :-)

3 komentarze:

  1. Wiesiu, z zachwytem oglądam Twoje zdjęcia z ogrodu! Przepiękne :). Pewnie znów się wszystko zmieniło, bo od czasu, kiedy napisałaś tego posta chwila minęła. Lato zdecydowanie odchodzi, przyznam, że za upałami nie tęsknię, ale trochę żal długiego dnia i ciepłych wieczorów.
    Za chwilę wrzesień..., będę czekała na kolejne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, żal lata! Dziś leje jak z cebra i szaro...Kocham mój ogród i cieszę się, ze Ci się podoba :-)

      Usuń
    2. Podoba mi się bardzo :)
      A u mnie słońce. Ogrodu nie mam, ale roślin mnóstwo, kocham kwiaty.

      Usuń