poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Trochę nie na temat ;-)

Dziś znów była piękna pogoda, więc skończyłam przygotowania do lata.

 Z mojej domowej  pracowni (pokój syna awansował do tej zaszczytnej funkcji) jest wyjście na balkon, więc - tak na wszelki wypadek, jakbym z sił opadła podczas szycia - przygotowałam sobie "świątynię dumania" na rzeczonym balkonie.





Wytachałam z lamusa stary fotel ogrodowy, pomalowałam na szaro i uszyłam bawełniany pokrowiec. Posadziłam fiołeczki w doniczkach, nawet karmnik dla ptaków zyskał letni wygląd - też go potraktowałam farbą. Latem "świątynia" porośnie liśćmi winobluszczu (na razie widać łyse gałęzie z lewej strony zdjęcia) i już  nigdzie nie będę wyjeżdżać na wczasy... Tylko poduszki będę wymieniać w zależności od humoru i pogody!

Ciekawe, jak mój syn oceni zmiany w swoim pokoju - jeszcze go nie widział. Dwa tygodnie stycznia spędziłam z pędzlem, malując co się dało. Teraz pracownia wygląda tak:

Mądre książki o patchworku i  innych technikach
 
Szmatki do przerobienia :-))))
Przydasie szyciowe i robótkowe
 Najwięcej pracy wymagała....drabina. Pan w Castoramie usiłował mnie przekonać, że taka nowoczesna, aluminiowo - plastykowa jest lepsza i popełniam błąd, kupując drewnianą. Drewniana natomiast, zastępująca półki, była moim marzeniem od dawna. Trzeba ją było jednak oszlifować (była polakierowana) i nawoskować ciemnym woskiem postarzającym. Wygląda teraz jak przyniesiona ze starej stodoły. I taki był plan!!! Nawet mojej małej kotce się podoba - ostatnio zaanektowała najniższą półkę.


Bardzo lubię moją pracownię, przyznaję się bez bicia. Mogę w niej siedzieć, i siedzieć, i siedzieć. I szyć, szyć, szyć. Nareszcie!

Zaczęłam nowy quilt - znowu trochę modern. Pokażę następnym razem.

Ściskam serdecznie!

4 komentarze:

  1. O, jak najbardziej na temat :)
    Chciałabym mieć taką klimatyczną "świątynię dumania", pracownia piękna i taka uporządkowana. Drabina ekstra.Cieszę się, że w takim fajnym miejscu znalazła swój dom "herbaciana podkładeczka" :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ula, no przecież :-))))

    Ona przecież śliczna jest - i na honorowym miejscu będzie stać. Buziaki - i jak tylko zakwitnie bez, zapraszam na sabat!
    Wiesia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale tam klimat.... fiu fiu, nie powiem zazdroszczę - już widzę co ty tam poczynisz z tych zasobów co na pólkach - toż to mały sklep...

    OdpowiedzUsuń