środa, 19 marca 2014

Wiosna, wiosna....

Tak pięknie nas wita w tym roku!

Witam wiosennie i ja - to mój pierwszy post na świeżutkim blogu.

Po kilkunastu latach pracy w korporacji - pracy pełnej możliwości, wyzwań, spotkań ze wspaniałymi ludźmi z jednej strony, z drugiej zaś oznaczającej życie na walizkach - zdecydowałam, że czas nieco wyhamować. Przez jakiś czas będę żyć inaczej - oddając się moim pasjom: ogrodowi, radosnej twórczości ręcznej, dekorowaniu świata wokół mnie. Będę cieszyć się  każdym dniem, spędzonym w domu, który jest moim "miejscem na świecie". Ciekawe, co przyniesie przyszłość?

Od kilku lat zachwycam się patchworkiem i quiltingiem - chcę się nauczyć tyle, żeby za rok powiedzieć o sobie "jestem quilterką" (choć to słowo niewiele mówi  moim znajomym ).
Muszę się nauczyć wieeeeelu rzeczy, żeby tak było.  Blog zakładam po to, żeby to uczenie się cięcia i zszywania łatek  opisać - może się komuś  przyda...

Nawiasem mówiąc - czy to nie jest niepoważne - najpierw cały  śliczny kupon  bawełny  pociąć na kawałki, żeby go pozszywać, potem znowu pociąć i jeszcze raz pozszywać???? Nie lepiej zostawić go w spokoju?

A przede wszystkim teraz chcę się nauczyć blogowania. Na razie wszystko w tym obszarze  jest dla mnie tajemnicą, ale niech tam, raz się żyje;-)

Pierwsze koty za płoty, niech ten post idzie w świat!

wiosennnie,
Wiesia



4 komentarze:

  1. Dzień Dobry! Zaglądam na ten blog od jakiegoś czasu :), pomyślałam więc, że wypada się przedstawić. A zaglądam, bo przyznaję, że ze zdumieniem przeczytałam słowa, które wypisz wymaluj pasują do mnie... Różnica jest taka, że jestem mamą jednego dorosłego syna, reszta się zgadza :). Aaaaaaa, no i nie prowadzę bloga.
    Życzę wszystkiego dobrego, wytrwałości w nauce pikowania (podobnie jak sobie), postępy są niesamowite. Prace piękne, blog również :). Pozdrawiam serdecznie. Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Miło mi, że podoba Ci się mój blog - i moje rękoczyny ;-) Co do postępów - gdybyś zobaczyła sterty próbek.... Może je kiedyś sfotografuję i pokażę.

      Usuń
  2. Kupić (za niemałe pieniądze), pociąć, pozszywać, znów pociąć, żeby znów pozszywać - te Typy tak mają i niestety nikt inny tego nie pojmie :)))) Dobrze, jeśli nie każą się nam leczyć :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym leczeniem, to rzeczywiście dobrze :-)))))

      Usuń