czwartek, 27 marca 2014

Niepokojące skutki warsztatów w Toruniu

Dwa tygodnie temu byłam w Toruniu na warsztatach z pikowania z wolnej ręki u Kiboko. Jak to z weekendami  często bywa - warsztaty z pikowania były w niedzielę - pogoda się popsuła i nie miałam okazji nacieszyć się tym pięknym miastem.

Przywiozłam sobie jednak prezencik - ślicznego toruńskiego piernika. Pani, która mi go poleciła, twierdzi, ze może stać 100 lat albo i dłużej, choć jest raczej niejadalny. Ale kto chciałby zjeść coś tak ładnego? Niech stoi, cieszy oczy i  pachnie!





poniedziałek, 24 marca 2014

Deszczowa niedziela -dobra rzecz!

Tak naprawdę piękna pogoda była w piątek - wtedy zrobiłam te zdjęcia.
W sobotę zaczęło kropić, a od niedzieli do dziś leje jak z cebra...

środa, 19 marca 2014

Wiosna, wiosna....

Tak pięknie nas wita w tym roku!

Witam wiosennie i ja - to mój pierwszy post na świeżutkim blogu.

Po kilkunastu latach pracy w korporacji - pracy pełnej możliwości, wyzwań, spotkań ze wspaniałymi ludźmi z jednej strony, z drugiej zaś oznaczającej życie na walizkach - zdecydowałam, że czas nieco wyhamować. Przez jakiś czas będę żyć inaczej - oddając się moim pasjom: ogrodowi, radosnej twórczości ręcznej, dekorowaniu świata wokół mnie. Będę cieszyć się  każdym dniem, spędzonym w domu, który jest moim "miejscem na świecie". Ciekawe, co przyniesie przyszłość?

Od kilku lat zachwycam się patchworkiem i quiltingiem - chcę się nauczyć tyle, żeby za rok powiedzieć o sobie "jestem quilterką" (choć to słowo niewiele mówi  moim znajomym ).
Muszę się nauczyć wieeeeelu rzeczy, żeby tak było.  Blog zakładam po to, żeby to uczenie się cięcia i zszywania łatek  opisać - może się komuś  przyda...

Nawiasem mówiąc - czy to nie jest niepoważne - najpierw cały  śliczny kupon  bawełny  pociąć na kawałki, żeby go pozszywać, potem znowu pociąć i jeszcze raz pozszywać???? Nie lepiej zostawić go w spokoju?

A przede wszystkim teraz chcę się nauczyć blogowania. Na razie wszystko w tym obszarze  jest dla mnie tajemnicą, ale niech tam, raz się żyje;-)

Pierwsze koty za płoty, niech ten post idzie w świat!

wiosennnie,
Wiesia