środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt!

Kochani,

niech świąteczna atmosfera zagości w Waszych domach i - przede wszystkim - w Waszych sercach.

Niech Wam towarzyszy radość, spokój i poczucie spełnienia.








piątek, 19 grudnia 2014

Pikowany piątek 15 - wypełnienia

Witajcie! Zdążyłam przed Świętami wypikować jeszcze jeden drobiazg.



Ponieważ użyłam (świadomie) bardzo cienkiego wypełnienia, jest okazja żeby wspomnieć o wypełnieniach, które mają spory wpływ na końcowy  efekt.

piątek, 12 grudnia 2014

Pikowany piątek 14 - pikowanie paneli

...czyli, jak sobie radzić z obrazkami.

Nie będę się rozpisywać - pokażę na zdjęciach, na jakim  efekcie mi zależało przy pikowaniu obrazków (w patchworku są cztery takie obrazki) na panelach. Przed pikowaniem obrazek wygląda tak:

Jest "fruwający" - odstaje od wypełnienia, jest go trochę za dużo... Chciałam bałwankom, listkom, choinkom  dodać wypukłości.

 Równocześnie tło powinno być tłem - czyli trzeba je dość gęsto wypikować, żeby było płaskie


poniedziałek, 8 grudnia 2014

Żony farmerów wszystkich krajów - łączcie się!


Ponad rok temu kupiłam książkę, w której jest  przedstawiony pewien piękny patchwork - Farmer's Wife czyli Żona farmera.



Wówczas jego uszycie było absolutnie poza moim zasięgiem. Teraz już się odważę, zwłaszcza, że na fejsbukowej grupie Patchwork Po Polsku gromadka pasjonatek szycia patchworków zwiera szyki, żeby rozpocząć w styczniu wspólne szycie.


piątek, 5 grudnia 2014

Pikowany piątek 13 - pętelki z przyprawą

Myślę, ze przed Świętami skończę (w tak zwanym międzyczasie - bo szyję też inne rzeczy) mały patchwork z paneli. Chcę go powiesić na ścianie, zastąpi na czas Świąt Jesień nad Potomakiem. Mam niewiele miejsca na domową wystawę - jakieś półtora na półtora metra

Skorzystam więc ze sprzyjającej okazji, żeby trochę o pikowaniu tego malucha (1,15 m x 1,30 m) opowiedzieć.

Patchwork składa się z czterech obrazków (gotowy panel z ubiegłego roku), które przedzieliłam pasami niemal jednobarwnego tła, dorzuciłam kilka bloczków i do całości dodałam ramkę w kratkę. Dziś pokażę tylko fragmenty.



Jak widzicie, obrazki mają bardzo nieformalny charakter, więc i wzór do pikowania powinien być nieformalny - piórka odpadają.

Co robi quilterka, gdy chwilowo brakuje pomysłu na wzorek nieformalny? Udaję się po inspirację albo TU, albo TU. Obie panie - Leah i Lori robią kawał dobrej roboty, publikując tutoriale i wzorniki.

Ponieważ na panelowym obrazku jest dużo spiralek, a ze Świętami kojarzą się też gwiazdki, postanowiłam wypikować jednobarwne tło w pętelki z gwiazdkami i kwiatkami poinsecji. Oto, jak się pikuje taki wzór:

Zaczynamy od narożnika (dowolnego, zaczęłam od dolnego lewego). Pętelki ładnie wyglądają, gdy zawijamy je raz w prawo(zgodnie z ruchem wskazówek zegara) a raz w lewo (przeciwnie do ruchu wskazówek zegara). Na dwóch pierwszych zaznaczyłam strzałki. Poza tym pętelki  powinny być różnej wielkości.

Właściwie takimi pętelkami można wypikować całość, ale my lubimy przyprawy, zwłaszcza gdy idą Święta.

To przyprawimy je gwiazdkami.


Pikujemy kawałek prosty (kilka centymetrów) i zatrzymujemy maszynę. Pikujemy coś na kształt krzyżyka, wracając kawalątek po prostej, potem w lewo, w prawo....Spójrz niżej:


Gwiazdka gotowa.

Igłę zatrzymujemy  w  środku gwiazdki.

Mamy teraz okazję zastanowić się, w którą stronę "wyjść" z gwiazdki - można w każdym miejscu pomiędzy promykami. Pamiętamy tylko, że "wyjście" też następuje przez krótki prosty kawałek, wtedy całość ładniej wygląda.



Na wąskich kawałkach w moim quilcie  zmieściły się tylko pętelki z gwiazdkami. Tam gdzie jest więcej miejsca, zmieszcza się też kwiatki.

Rysunek pokaże, jak z gwiazdki zrobić kwiatek. Zasady są takie same - do kwiatka "wchodzimy"  pikując najpierw kawałek prostą linią, "wychodzimy" w dowolnym miejscu między płatkami, też na prostym kawałku.


A gdy się pomyśli, że kwiatki mogą mieć płatki o różnych kształtach...

Prosty wzór o dużym potencjale. Bez jednej kreski, szyje się błyskawicznie - sama radość!

Może Wam przyjdą do głowy jakieś inne przyprawy do pętelek? Dajcie znać w komentarzach.

Pozdrawiam przedświątecznie :-)

niedziela, 30 listopada 2014

Magiczna ćwiartka cala

Przyznam się Wam, że jakoś dziwnie się czuję bez piątkowego posta. Jednak jeżeli szyję coś, co jeszcze nie wymaga pikowania, przygotowanie zdjęć do bloga  wymaga uszycia specjalnych próbek - na co przed świętami zwyczajnie brakuje czasu...

Bo dużo się szyje - kilka zdjęć poniżej.



Produkcja masowa czterołatek na ramkę do quilta świątecznego - może zdążę...


 Komplet świątecznych poduszek skończony. Pokazuję malusi fragment, bo chcę, żeby nowa właścicielka pierwsza oglądała całość.

Jest jednak coś, co może się Wam kiedyś przydać, a ja nie  potrzebowałam ekstra czasu, wystarczyło zrobić zdjęcia. Musiałam  zrobić test ćwiartki cala.

środa, 19 listopada 2014

Pikowany piątek 12 - pikowanie tła

Witajcie! Jak Wam minął tydzień?
Bo mnie jakoś tak galopkiem....

Pokażę dzisiaj, w jaki sposób wypikowanie tła wpływa na wygląd wzoru - a szczególnie na wygląd piór. Zrobiłam próbkę, na którą wykorzystałam samotny bloczek kwadrat w kwadracie- skutek zmiany pewnej koncepcji. Mam takie jeszcze trzy, więc jakoś je trzeba wykorzystać. Rozmiar mają "poduszkowy", ciut więcej niż 40 cm każdy bok.

Efekt po wypikowaniu środka jest taki:



Kolejne zdjęcia pokażą Wam poszczególne kroki i efekt końcowy -  po cierpliwym wypikowaniu tła wokół pióra (takiego, jakie  opisałam TU).

piątek, 14 listopada 2014

Pikowany piątek 11 - pióra z podskokiem :-)

Szaro i ciemnawo za oknem... Mój ogród cieszy jednak oczy kolorem ...marchewki. Na taki właśnie kolor przebarwiają się liście berberysów i niektórych bodziszków. Szkoda, ze niedługo opadną.

Ale my o piórach dzisiaj. Trochę innych niż poprzednio - z podskokiem.

Po wypikowaniu wyglądają tak:




To, co widzicie na zdjęciach, było próbką pikowania (zanim zabrałam się za szerokie ramki w Jesieni nad Potomakiem). Jaśniejsze paski mają dokładnie taką szerokość, jak ramki, które są w Jesieni - 4 cale (10 cm). Ciemniejszy pasek ma 9 cali (22,5 cm). Wspominam o tym dlatego, że pióra wymagają miejsca, żeby mogły  pokazać się z najlepszej strony. Zdziwiłam się, jak współcześnie wyglądają na całkiem gładkich tkaninach.

Jak się je rysuje (i potem pikuje) zobaczycie na rysunkach.

piątek, 7 listopada 2014

Pikowany piątek 10 - piórka w stylu Cindy

Jako się rzekło - zaczynamy pikować piórka.

Od początku fascynowały mnie zdjęcia prac z misternie wypikowanymi piórami. Postanowiłam się zmierzyć z tym  wzorem, który uchodzi za trudny. Bałam się.

Okazały się miłą niespodzianką - wcale nie są takie straszne!

Nauczyłam się pikować pióra w dwóch różnych wersjach. Dziś przedstawię pióra w stylu Cindy Needham (KLIK).
Pikuje się je bez linii pomocniczych - chyba, że mają być szczególnie wymuskane.

Zaczynamy od łodyżki - zawsze ma być przeszyta pierwsza. Rysunek przedstawia dwa warianty.



piątek, 31 października 2014

Pikowany piątek 9 - puzzle i kokardki

Witajcie!

Choć dzisiejszy dzień jest szczególny -  dzień Wszystkich Świętych jest dla wielu osób ważny - piątek, to piątek. Czas najwyższy...


wtorek, 28 października 2014

Bloggers Quilt Festival



Dwa razy w roku - dzięki Amy, która prowadzi stronę Amy’s Creative Side  – odbywa się Bloggers'  Quilts Festival.  Każdy może wziąć w nim udział,  jako  twórca  lub jako obserwator, a najlepiej w obu tych rolach. Prace są wystawiane w różnych kategoriach - małe, duże, mini, artystyczne i jeszcze kilka innych. Festiwal ma odsłonę wiosenną i jesienną.
 Dotychczas tylko oglądałam wystawiane online quilty. Jest co oglądać!. Sprawdźcie koniecznie wszystkie kategorie.


Twice a year, thanks to Amy from Amy’s Creative Side- Bloggers'  Quilts Festival takes place. Everyone can take part in it as a creator or as an observer, preferably in both of these roles.


So far I’ve only watched all great quilts on-line. It’s worth watching – check them out.



W tym roku po raz pierwszy postanowiłam pokazać  moją pracę. 

 This year I decided to show my work (first time - I'm brave!)

Właśnie skończyłam pikować quilt Jesień nad rzeką Potomac  i chcę go zaprezentować w kategorii Home Machine Quilted.

I just finished the quilt Fall on the Potomac River , and I want to present it in  Home Machine Quilted category

Jak widać - patchwork wisi na największej pustej dotychczas  ścianie, czyli na półpiętrze. Dlatego widać kawałek poręczy...

It hangs now on the wall on the stairwell- so ypu can see a piece of railing on the photo...



 
 

piątek, 24 października 2014

Pikowany piątek 8 - pikowanie z liniami pomocniczymi

Witajcie!

Jak Wam mija tydzień? Tak deszczowo, jak u mnie? Dobrze, że przy maszynie sucho.

Mój quilt już gotowy. Co prawda o tej porze roku zrobienie dobrych zdjęć to prawdziwe wyzwanie, ale jak wyschnie - podejmę próby...

Dziś pokażę w detalach, jak pikowałam wąskie (5 centymetrów szerokości) ramki. Niby nic wielkiego, ale sporo się nauczyłam.

Na przykład przekonałam się, że przy pikowaniu z wolnej ręki dużych rzeczy czasem warto zachowywać się odwrotnie, niż zwykle ;-)


wtorek, 21 października 2014

Wiem, tak się nie robi....

...ale musiałam :-(

Chociaż mama zawsze mówiła, żeby nie zaczynać nowych rzeczy, jak poprzednia nie jest skończona...

Musiałam przecież trochę odpocząć po pikowaniu dużej sztuki.

No, to wypikowałam małą sztukę.
Teraz będę lamować obie...
Lamowania nie lubię. Ale jak mus, to mus.






Dobra - już się zabieram za to lamowanie. Choć mi się nie chce.

poniedziałek, 20 października 2014

Around The World Blog Hop



Jakiś czas temu zostałam zaproszona do udziału w pewnej blogowej zabawie – Around the World Blog Hop. Brały już w niej  udział znane blogerki z całego świata, pokazując swoje świetne prace i opowiadając o sobie. Miło mi, ze dzięki Karolinie   i mój blog znajdzie się w takim doborowym towarzystwie. Ponieważ zabawa jest międzynarodowa - post też będzie dwujęzyczny.

Some time ago I was invited to join a blog game called Around the World Blog Hop. Several world famous bloggers were already taking part, prezenting their amazing works and telling about themselves. I'm very happy that thanks to Karolina   my blog will be among such fine company.

Trochę o mnie.../
A few words about me...


Mieszkam w małym domku pod lasem – tak jak kiedyś sobie wymarzyłam. Jestem żoną  wciąż tego samego fajnego faceta, moi dwaj synowie są dorośli (chłopaki – jestem z was dumna!). W pracy zawodowej osiągnęłam wiele – dzięki wspaniałym ludziom, z którymi dane mi było pracować.  Teraz jest mój czas! Chcę, by  kolejny etap życia był poświęcony moim pasjom i pełen radości, jaką daje mi  dom i rodzina.

I live in a small home by the woods - as I've always dreamed of. I'm still married to the same great guy and my two sons are all grown up now (I'm proud of you, boys!). Professionally I've achieved a lot - thanks to all the great people I had the chance to work with. And now is my time! I want the next part of my life to be dedicated to my passions and full of happiness that my home and my family give me.
 
Nad czym teraz pracuję /What am I working on?



Wciąż  - już prawie miesiąc :-( -  pracuję nad quiltem Jesień nad Potomakiem. Jest prawie skończony – została lamówka  i przyszycie metki.
Zaczęłam szyć malutki obrusik.  Potrzebowałam czegoś, co szybko można skończyć.

I'm still (since almost a month ago) working on my Fall at the Potomac quilt. It's almost ready - I only need to do the binding and labeling. I've started sewing a small table cloth.  I needed something I could finish quickly. 




Myślę też o Bożym Narodzeniu  - najwyższy czas, zaraz zacznie się listopad...

 I'm thinking about Christmas, since it's almost November... 



 
Czym wyróżniają się moje prace wśród innych tego rodzaju?/
How is my work different?



Dobre pytanie!  Ciągle szukam swojego stylu. Na razie widzę trzy główne różnice:


  •  Przede wszystkim moje prace są bardziej klasyczne, niż nowoczesne. Lubię klasyczny patchwork amerykański. Mam wrażenie, ze klasyka jest mniej popularna – przynajmniej w Polsce. A tymczasem ja marzę o uszyciu samplera Farmer’s Wife (w rozmiarze co najmniej queen!)
  • Gdy spojrzałam na moją półkę na nici uświadomiłam sobie też, że rzadko używam czystych kolorów. Może pora to zmienić?
  • Myślę też, że niewiele quiltów w Polsce jest tak gęsto pikowanych, jak moje.



Good question! I'm  still looking for my style. For now I see three major differences. 

  • First of all, my creations are more classical than modern. I like classic American patchwork. I suppose this style is less popular - at least in Poland. Meanwhile I dream of making a Farmer's Wife quilt (in at least queen size!).
  • Looking at my thread collection I realise I very rarely use pure bright colours. Maybe it's time to change?
  • I think not a lot of quilters in Poland quilt as densely as I do.

Dlaczego tworzę?/ Why do I create?



Bo lubię – to proste! Szczególnie lubię pikowanie.


Because I love to - it's that simple! I particularly like quilting.

Jak przebiega mój  proces tworzenia/
How does my creation process look?



Zaczyna się od Pinteresta! To niewyczerpane źródło inspiracji. Korzystam też z klasycznych wzorów w książkach Harriet Hargrave (Quilter's Academy) – bo wciąż się uczę. I sprawia mi to wielką radość!

It starts on Pinterest! It's an endless source of inspiration. I also use patterns from the books of Harriet Hargrave (Quilter's Academy) - because I'm still learning. It brings me a lot of joy!

Na zakończenie chcę serdecznie zaprosić Was do odwiedzenie blogu Ani Sławińskiej (w kolejny poniedziałek, 27 października). Ania potrafi uszyć wszystko! Mapę Warszawy, łąkę pełną kwiatów - co tylko wymyślicie! Zobaczcie sami na Jej blogu!

And now  it's my turn! I want to invite you to visit Ania Sławińska's blog  - next Monday October 27th. Ania can sew everything! Map of Warsaw, meadow full of flowers - check it out!

I jak zwykle - zapraszam w  pikowany piątek!
 As usual , I invite you on Quilted Friday!